102
0

Tych 5 rzeczy nie rób (nie tylko) w #blackfriday

102
0

Parafrazując pewną (mniej lub bardziej) znaną piosenkę Lindy i zespołu Świetliki o skądinąd dwuznacznym tytule “Finlandia” można powiedzieć: nigdy więcej nie będzie takiego Black Friday.

Dlaczego?

Otóż, już nawet, gdy czytasz te słowa z dużą dozą prawdopodobieństwa obowiązują nowe zasady, co doprowadzi do tego, że informując o promocji każdy sprzedawca będzie zobowiązany do podania najniższej ceny towaru lub usługi z okresu ostatnich 30 dni. Czy to coś zmieni to raczej pytanie retoryczne niż kwestia, która wymaga wyjaśnienia. Cóż, często wystarczy tylko odpowiednio wcześnie zacząć monitorować ceny produktów u niektórych sprzedawców żeby zobaczyć, że u pewnych z nich widać ciekawą tendencje znacznego podnoszenia cen określonych produktów na krótko przed takimi świętami handlu jak Black Week tylko po to, żeby chwilę później poinformować wszystkich o bardzo znaczących promocjach.

Co jednak ważne, obecnie jeszcze brak przepisów, które wprost dotyczą sposobu informowania o promocjach, jednak nie oznacza to bynajmniej, że w tym zakresie nie ma żadnych regulacji prawnych. Wręcz przeciwnie, jest ich całkiem sporo, a nie wszystkie są tak oczywiste jak to, że sklep internetowy powinien posiadać regulamin, czy że dane osobowe w ramach niego gromadzone powinny być przetwarzane zgodnie z RODO.

W tym artykule powiem Ci o pięciu kwestiach, o których powinieneś pamiętać przygotowując się do Black Friday żeby później nie mieć problemów czy to z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów, czy nawet z Prokuraturą.

Wielka obniżka od wielkiej podwyżki oraz inne nieuczciwe informacje o cenach

Choć ze względu na rychłe wdrożenie polskich regulacji wdrażających Omnibusa, podnoszenie cen tuż przed takimi wydarzeniami jak Black Week, Black Friday czy Cyber Monday tylko po to, żeby poinformować następnie o przecenie, prawdopodobnie już nigdy nie będzie miało to miejsca na większą skale, jednak warto wiedzieć, że już teraz tego typu praktyki są w większości przypadków nielegalne. Cóż, brak przepisów, które wprost pewne kwestie sankcjonują nie oznacza bynajmniej tego, że prawo tych kwestii nie reguluje.

W przypadku, gdy ceny są podwyższane w ostatniej chwili przed ich obniżeniem w związku z rzekomą promocją nie jest nie tylko działaniem fair, ale też nie mieści się w zakresie uczciwych praktyk rynkowych. Działanie takie stanowi najczęściej nieuczciwą praktykę rynkową. Rzecz jasna, nie chodzi mi o w pełni legalne, strategiczne planowanie cen na przestrzeni roku, a o podejmowanie działań w ostatniej chwili i tylko po to, aby móc następnie hucznie napisać o wielkiej obniżce ceny. 

Skoro już takie nieuczciwe podnoszenie cen w ostatniej chwili będzie w większości przypadków uznane za działanie sprzeczne z prawem to tym bardziej nielegalne będzie utrzymywanie dotychczasowych cen połączone z informacją, że są to ceny po przecenie z nigdy nieobowiązującej ceny wyższej czy też wskazywanie, że promocja obejmuje określony % ceny, gdy tak w rzeczywistości nie jest. Takie działanie będzie zawsze działaniem mającym na celu wprowadzenie konsumenta w błąd i finalnie sankcjonowane.

Porozmawiaj z ekspertem 🎯

Borykasz się z zagadnieniem, które tutaj poruszyłem? Skontaktuj się ze mną! Wspólnie znajdziemy najlepsze rozwiązanie dla Twojego biznesu.

Przecenione produkty nie podlegają zwrotowi i inne ograniczenia praw konsumentów

Choć informacje o tym, że przecenione produkty nie podlegają zwrotowi można w szczególności spotkać w sklepach stacjonarnych to tajemnicą poliszynela jest to, że promocje w Internecie niekiedy kierują się także tą zasadą, która jest dodatkowo podawana w ramach tej czy innej gwiazdki *, czy innego haczyka. Pamiętaj jednak, że nie możesz pozbawić tak konsumenta, jak i przedsiębiorcy będącego na prawach konsumenta możliwości odstąpienia od umowy zawartej na odległość i to nawet wtedy, gdy kupił Twoje produkty czy usługi za półdarmo. Tak samo zresztą się stanie, jeśli zaczniesz „z okazji” Black Friday wyłączać lub ograniczać uprawnienia związane z wadami produktu.

Nie dość, że takie ograniczenie będzie nieskuteczne to jeszcze może zostać uznane za nieuczciwą praktykę rynkową, co daje podstawy nawet do nałożenia na Twoją firmę administracyjnej kary pieniężnej. Zamiast więc wprowadzać nieskuteczne i jednocześnie niebezpieczne dla Ciebie klauzule lepiej zweryfikuj, w jakich przypadkach prawo odstąpienia nie będzie przysługiwać konsumentowi. Zgodnie z ustawą o prawach konsumenta będzie tak w przypadku:
– artykułów o krótkim terminie przydatności do użycia, np. owoców, serów,
– rzeczy wyprodukowanych na specjalne zamówienie klienta, np. biżuterii z grawerem,
– płyt z filmami, muzyką lub programami komputerowymi, których zapieczętowane opakowanie otworzyłeś po dostarczeniu,
– biletów na koncerty czy wydarzenia sportowe.

Dodatkowo, jeśli sprzedajesz produkty cyfrowe pamiętaj, że możesz wstrzymać się z ich dostarczeniem do końca terminu odstąpienia od umowy albo umożliwić konsumentowi rezygnację z prawa odstąpienia od niej. Wybór będzie należeć do konsumenta, ale Ty za każdym razem będziesz w ramach tego wyboru wygrany.

Nieuczciwe informowanie o ograniczonym czasie trwania promocji

Analogicznie za nieuczciwą praktykę będzie uznane działanie związane z informowaniem, że promocja jest czasowo ograniczona w sytuacji, gdy tak nie jest. Cóż, jeśli często robisz zakupy w Internecie to z pewnością spotkałeś się z sytuacją, że na stronie internetowej tyka zegar odliczający sekundy do końca promocji, a gdy na tej samej stronie znajdujesz się następnego dnia… ten sam zegar tyka od nowa. Takie działanie będzie nieuczciwe, ponieważ przez podanie nieprawdziwej informacji ma na celu nakłonienie danej osoby do zakupu.

Pamiętaj jednak, że nie dotyczy to sytuacji, gdy wykorzystujesz rozwiązania, dzięki którym specjalna oferta jest zarówno ograniczona w czasie jak i stała. Mam tu na myśli sytuacje, gdy promocja obowiązuje zawsze po wejściu na stronę z nowego IP, jednak, gdy upłynie określony dla danego IP czas, jej ważność wygasa. W takiej sytuacji, w większości przypadków, nie będziemy mieli do czynienia z nielegalnym działaniem sklepu i to nawet w stosunku do tych bardziej pomysłowych konsumentów, którzy na Twoją stronę wejdą z innego IP po to tylko żeby ponownie zyskać możliwość nabycia produktów w niższej cenie.

Newsletter dla e-biznesu 🎉

Zapisz się do newslettera, uzyskaj dostęp do unikalnych treści tworzonych przez prawników naszej kancelarii oraz otrzymuj informacje o najważniejszych aktualnościach prawnych.

Będziemy przetwarzać Twoje imię oraz adres e-mail w celu przesyłania Ci informacji handlowych. Administratorem Twoich danych osobowych jest Kancelaria Prawna Kantorowski, Głąb i Wspólnicy Sp.j. Szczegółowe informacje znajdziesz w naszej Polityce prywatności.

Kryptoreklama zakazana także w Black Friday

Kryptoreklama – jeśli prowadzisz e-biznes to słowo to prawdopodobnie w ostatnim czasie słyszałeś co najmniej kilkukrotnie. Jak już z pewnością wiesz czy to z innych artykułów w Prawo dla Biznesu, czy też z innych miejsc w Internecie, kryptoreklama jest obecnie na cenzurowanym Prezesa UOKiK. Innymi słowy, jeśli zaczynasz ukrywać przekaz reklamowy, wchodzisz we współprace z influencerami, którzy później w swojej komunikacji nie informują o płatnym charakterze swoich działań to z tego tytułu kłopoty mogą mieć tak oni, jak i Twoja firma. Dotyczy to nie tylko wpisów w social mediach, ale także podcastów czy kanałów na YouTube. Nie będzie tu żadnym usprawiedliwieniem fakt, że robią to udzielając jednocześnie rabatu czy dając kod promocyjny. Kryptoreklama to kryptoreklama i choć nie o wszystkich rekomendacjach Prezesa UOKiK powiedziałbym, że ich stosowanie jest minimalną, niezbędną praktyką to jeśli ukrywasz komercyjność danej współpracy sankcje spotkają najprawdopodobniej tak Ciebie, jak i influencera. Dla uniknięcia problemów warto te kwestie odpowiednio uregulować w umowie, którą podpisujesz na tego typu działania.

Przeceniony produkt to podróbka

Na koniec jeszcze jedna nieuczciwa metoda prowadzenia akcji promocyjnych. Tym razem jednak o znacznie większym poziomie bezprawności niż wszystkie poprzednie razem wzięte. Wiem, że to nie jest kwestia adresowana do Ciebie mój drogi czytelniku, ale zdarzają się i tacy sprzedawcy, którzy żeby zarobić więcej usiłują sprzedać dane produkty w niby to promocyjnej cenie, gdy w rzeczywistości sprzedają nie dość, że podróbki takich produktów to jeszcze po cenie znacznie wyższej niż cena rynkowa takich podróbek, „udając” jednocześnie, że to oryginalne produkty.

W tej sytuacji nie dość, że taki sprzedawca naraża się na odpowiedzialność w dokładnie tych samych granicach co we wszystkich poprzednich sytuacjach, to jeszcze dodatkowo dopuszcza się naruszenia cudzych praw do znaków towarowych, niekiedy także wzorów przemysłowych, a czasem nawet – dopuszcza się oszustwa w rozumieniu prawa karnego. Pamiętaj, jeśli sprzedaje się podróbki udając, że to oryginalne produkty to można narazić się także na odpowiedzialność karną z zagrożeniem nawet karą więzienia w związku z dopuszczeniem się oszustwa. Tak samo zresztą będzie w sytuacji, gdy prowadzi się sprzedaż, a finalnie produkty nigdy do ich nabywców nie trafiają co było z góry zaplanowane i założone od samego początku.

#reklama

PAKIET KURSÓW ON-LINE

Prawo dla twórców internetowych + Mistrz Podcastingu

Z okazji Black Friday wyjątkowy pakiet dla twórców internetowych i influencerów. Kurs on-line Prawo dla twórców internetowych autorstwa Piotra Kantorowskiego oraz kurs on-line Mistrz Podcastingu autorstwa Radosława Budnickiego w wyjątkowej cenie, dostępnej do 27 listopada!

Jeśli Cię złapią to zobaczysz…

No właśnie, a co będzie jeśli Cię złapią? Pewne niezbyt eleganckie powiedzenie zaczyna się mniej więcej tak: “nie strasz, nie strasz, bo się…!” Jak się kończy to już zostawmy wiedzy ogólnej o społeczeństwie. Zamiast dokańczać to powiedzenie powiem Ci natomiast co może Cię spotkać za takie praktyki.

Przede wszystkim możesz spodziewać się, że Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów będzie chciał wszcząć przeciwko Twojej firmie postępowanie, które może zakończyć się nałożeniem administracyjnej kary pieniężnej do wysokości nawet 10% przychodów za rok ubiegły. W pewnych sytuacjach taka kara może być nałożona także na osoby zarządzające daną spółką. Na tym jednak nie koniec.

Jeśli określone działanie stanowi nieuczciwą praktykę rynkową, a w zasadzie każde z nich takową stanowi, konsument którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać:

– zaniechania tej praktyki,
– usunięcia skutków tej praktyki,
– złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie,
– naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych, w szczególności żądania unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń oraz zwrotu przez przedsiębiorcę kosztów związanych z nabyciem produktu,
– zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej, ochroną dziedzictwa narodowego lub ochroną konsumentów.

Poza wspomnianym konsumentem z większością powyższych roszczeń mogą wystąpić także:

– Rzecznik Praw Obywatelskich,
– Rzecznik Finansowy,
– krajowa lub regionalna organizacja, której celem statutowym jest ochrona interesów konsumentów,
– powiatowy (miejski) rzecznik konsumentów.

Powinieneś natomiast wiedzieć, że roszczenia te przedawniają się co do zasady z końcem trzeciego roku od ich powstania, a w przypadku wszczęcia takiego postępowania to Ty jako przedsiębiorca będziesz musiał wykazać, że dana praktyka rynkowa nie stanowi nieuczciwej praktyki wprowadzającej w błąd.

Doceniasz tworzone przeze mnie treści?

Piotr Kantorowski
RADCA PRAWNY

Przedsiębiorcom służę pomocą w kwestiach związanych z prawem własności intelektualnej szczególnie w obszarze digital marketingu i IT. Tworzę też umowy tak, aby oddawały Twoje plany biznesowe i zabezpieczały firmę w najwyższym stopniu. Jeśli trzeba pomagam też poprowadzić spory korporacyjne lub z kontrahentami.

Skontaktuj się ze mną, chętnie odpowiem na Twoje pytania dotyczące naszej oferty i przedstawię rozwiązania dostosowane do Twojego biznesu.