430
0
IT

Sztuczna inteligencja – 5 zagrożeń w biznesie

430
0

Żartuje się ostatnio, że najszybszą rzeczą na świecie nie jest już prędkość światła, ponieważ ta została zdetronizowana przez prędkość, w której wzrasta ilość specjalistów od wykorzystania sztucznej inteligencji. W tym artykule nie chcę bynajmniej wpisać się w ten trend powoływania się na własną, wybitną wiedzę dotyczącą tego, jakże obecnie popularnego zagadnienia.  Jednak,  nawet na zupełnie podstawowym poziomie od strony prawnej sztuczna inteligencja i jej wykorzystanie
w biznesie wiążą się z pewnymi kluczowymi zagrożeniami, o których łatwo zapomnieć biorąc pod uwagę olbrzymią popularność tych, jakże ciekawych rozwiązań. Niemniej, sam fakt, że rozwiązania te są niezmiernie popularne, nie będzie dostatecznie dobrą linią obrony w sytuacji, gdy dopuścisz się naruszenia. Dlatego też, zapraszam Cię do zapoznania się z tym artykułem, aby uniknąć najczęstszych błędów związanych
z użyciem sztucznej inteligencji w biznesie.

Kto odpowiada za błąd sztucznej inteligencji?

Zacznę od kwestii wydawać by się mogło niezwiązanej z prawem. Otóż rzecz w tym, że nie wszystkie odpowiedzi sztucznej inteligencji są zgodne z rzeczywistością, stanem wiedzy, czy z prawdą. Wydawałoby się, że wszyscy to wiedzą, jednak jak „podają” memy, posługując się krótkim dialogiem: A sprawdzałaś, czy to prawda? Nikt przecież tego nie robi! Gdzie rzecz jasna rzecz dzieje się podczas korzystania z pewnej aplikacji opartej na sztucznych sieciach neuronowych.

Jak to jednak wygląda w rzeczywistości? Rzecz jasna AI nie zawsze ma rację nawet jeśli wpiszemy najlepszy z możliwych promptów. Co jednak ryzykujemy, jeśli faktycznie nie zweryfikujemy otrzymanych danych i informacji? Jeśli te są prawdziwe, to być może nic się nawet nie stanie, ponieważ może być tak, że sam fakt skorzystania z AI nie przyniesie nikomu szkody. Jeśli natomiast nie będą to prawdziwe dane,  ważne żebyś wiedział, że odpowiedzialność z tego tytułu poniesiesz Ty, a nie ChatGPT, czy inna sztuczna sieć neuronowa!

Rzecz w tym, że dostawcy oprogramowania opartego na sztucznej inteligencj nie gwarantują, że odpowiedzi generowane przez ich aplikacje będą prawdziwe. Analizują ofertę(i regulamin). W takim oprogramowaniu wyraźnie widać, że wskazuje się na coś zgoła odmiennego. Mianowicie, że odpowiedzi te – jak choćby w przypadku wspomnianego Chat’uGPT – bazują na statystyce występowania po sobie określonych wyrazów w danych kontekstach językowych lub też na inny algorytm o podobnym działaniu. Jak widać, wszystko działa całkiem sprawnie, ponieważ rozwiązania te z pewnością zdaje test Turinga. Warto jednak zwrócić uwagę, że w teście tym chodzi o takie działanie programu (maszyny), by brak było możliwości dla odbiorcy komunikatu odróżnienia odpowiedzi maszyny od odpowiedzi człowieka.  Mówiąc więc półżartem: skoro ludzie niejednokrotnie się mylą, a niekiedy nawet kłamią, to czego innego można spodziewać się po sztucznej inteligencji, która uczyła się z danych zawartych w Internecie.


Z łatwością przecież możesz tam znaleźć całe opracowania mające na celu wykazanie płaskości ziemi, czy ryzyka przejęcia (oddania?) władzy przez Reptylian. Jeśli odwołamy się do całkiem nieodległej przeszłości to okaże się, że bot oparty na sztucznej inteligencji, który został skonfigurowany jako konto na Twitterze, z którego też miał się uczyć musiał zostać bardzo szybko wyłączony, ponieważ pierwsze czego się nauczył to hate’u, rasizmu i sexizmu. Jeśli więc sztuczna inteligencja uczy się z Internetu to, czasem strach pomyśleć czego się nauczy.

Porozmawiaj z ekspertem 🎯

Borykasz się z zagadnieniem, które tutaj poruszyłem? Skontaktuj się ze mną i ustalimy termin 15-minutowej konsultacji. Wspólnie znajdziemy najlepsze rozwiązanie dla Twojego biznesu!

AI nie ucz się!

Nie jest tajemnicą, ani też nie wymaga wiedzy inżynierskiej to, że sztuczne sieci neuronalne, na których oparta jest sztuczna inteligencja uczą się. Rzecz jasna nie uczą się one obecnie od zera, ponieważ jeszcze przed choćby niezmiernie popularnym ChatGPT 3.0 i 4.0, także ich poprzednicy uczyli się niemal całego Internetu. Aby teraz technologia mogła udzielać nam tak częstokroć trafnych odpowiedzi, jak również tych nietrafnych, które jednak zostają nam podane tak, że bez weryfikacji nie jesteśmy w stanie tego wykryć. Co więcej, nawet przez samo tworzenie promptów, czy wprowadzaniu danych do sztucznej inteligencji prowadzimy do progresu w tej nauce.

Czy jednak korzystając z możliwości tego oprogramowania, któremu pozwala się uczyć jest zawsze dobre? Czy też niekiedy powinniśmy tak skonfigurować nasze konto, aby sztuczna inteligencja niczego się nie nauczyła?
Może być zresztą i tak, że nawet wyłączenie nauka nie pomoże i trzeba będzie podjąć jeszcze inne działania.

Wyobraź sobie taką sytuację: prowadzisz agencje marketingową i wprowadzasz poufne dane dotyczące działań marketingowych Twojego Klienta wraz z danymi
o efektach poszczególnych działań do sztucznej inteligencji, która się ich uczy, aby pomóc Ci przeanalizować te dane i finalnie przedstawić rozwiązania korzystne dla Klienta. Brzmi super, jednak być może nie przewidziałeś tej jednej kwestii …. Jeśli nauczysz sztuczną inteligencję danych pozyskanych od Twojego Klienta, to ona
w przyszłości może wykorzystać je, udzielając odpowiedzi jego konkurencji.

Czy da się temu zapobiec?


W pewnym sensie tak – jeśli korzystasz z oprogramowania, które nie oddziela bezwzględnie poszczególnych kont co do wiedzy przez nie posiadanej. Po pierwsze, większość tego typu rozwiązań ma możliwość wyłączenia funkcji uczenia się. Nie zmienia to jednak faktu, że także wtedy wprowadzasz cudze (lub swoje) dane do aplikacji. Przez to stają się one dostępne także dla podmiotu, który tę aplikacje dostarcza. Ewentualnym rozwiązaniem jest tu korzystanie z kont, które zapewniają wypreparowanie danych, które dostarczymy sztucznej inteligencji oraz których regulaminy wprost zakazują podmiotowi dostarczającemu takie rozwiązanie do jakiegokolwiek korzystania nich.

Sztuczna inteligencja i dane osobowe

Ostatnio mówi się o tym, że sztuczna inteligencja będzie idealnym narzędziem dla tych, którzy potrzebują przeprowadzić szybki i skuteczny research. Późniejsze zestawienie danych lub ich analizę w kontekście innych informacji. Mówi się wręcz
o tym, że sztuczna inteligencja może okazać się nieocenionym pomocnikiem lekarza, czy prawnika (tu już zresztą pomagała – z wątpliwym skutkiem –  w sporządzeniu uzasadnienia wyroku).

Czy jednak tego typu dane można do sztucznej inteligencji wprowadzać?
Pytanie jest szczególnie aktualne, jeśli miałyby do niej trafić dane osobowe! Jeśli do sztucznej inteligencji mają trafić takie dane, to koniecznie powinniśmy zwrócić uwagę, czy w ramach umów, które na  wykorzystanie AI podpisaliśmy była też klauzula dotycząca powierzenia przetwarzania danych osobowych. Najlepiej także – dalsze klauzule dotyczące poufności. Z technicznego punktu widzenia to, czy dane te pozostaną w Europejskim Obszarze Gospodarczym, czy też trafią do – w rozumieniu RODO – krajów trzecich. Kwestię tę w kontekście styku sztucznej inteligencjii danych osobowych warto zweryfikować.

Newsletter dla e-biznesu 🎉

Zapisz się do newslettera, uzyskaj dostęp do unikalnych treści tworzonych przez prawników naszej kancelarii oraz otrzymuj informacje o najważniejszych aktualnościach prawnych.

Klikając przycisk „Zapisuję się” wyrażasz zgodę na otrzymywanie od nas newsletterów i akceptujesz Regulamin. Będziemy przetwarzać Twoje imię oraz adres e-mail w celu przesyłania Ci informacji handlowych. Administratorem Twoich danych osobowych jest Kancelaria Prawna Kantorowski, Głąb i Wspólnicy Sp.j. Szczegółowe informacje znajdziesz w naszej Polityce prywatności.

Zanim użyjesz, sprawdź regulamin

Co prawda w zasadzie jest przesądzone, że wyniki pracy sztucznej inteligencji nie stanowią utworu (co innego w przypadku niektórych bardzo złożonych promptów). Nie oznacza to jednak, że wytwory sztucznej inteligencji możesz wykorzystywać dowolnie. Takie postanowienia w regulaminach znajdziesz szczególnie w przypadku graficznych generatorów. Zanim więc użyjesz „AIart’u” w swoim biznesie upewnij się, czy aby regulamin generatora, z którego korzystasz nie zastrzega tego, że komercyjne jego wykorzystanie jest dozwolone niezależnie od tego, czy korzystasz z darmowej, czy
z płatnej wersji. Częstym rozwiązaniem licencyjnym szczególnie przy generatorach grafik jest to, że darmowa wersja aplikacji może być wykorzystywana wyłącznie do użytku niekomercyjnego.

Skoro jednak wytwory AI nie są utworem to, co może Ci grozić za niedochowanie takiej licencji?
Otóż tak, jak finalnie stworzony przez sztuczną inteligencje obraz nie jest utworem, (to jest nim niewątpliwie program komputerowy, który go wygenerował). Innymi słowy, naruszenie licencji na oprogramowanie obsługujące AI będzie równoznaczne z bezprawnym korzystaniem z programu komputerowego, który podlega ochronie prawno autorskiej. W tej sytuacji może okazać się, że (co prawda nie naruszamy praw autorskich do wygenerowanych treści, bo takie nie powstają) sprzecznie z licencją wykorzystujemy samo oprogramowanie. To, natomiast budzi już określone skutki prawne, w tym także może prowadzić do obowiązku zapłaty odszkodowania.

Uważaj na plagiat

To, że wytwór pracy sztucznej inteligencji nie stanowi utworu w rozumieniu ustawy
prawie autorskim prawach pokrewnych bynajmniej nie oznacza jeszcze, że nie może ona takich praw autorskich naruszać. Już teraz toczą się spory między funkcjonującymi na rynku bazami zdjęć a dostawcami rozwiązań generujących
z wykorzystaniem sztucznej inteligencji obrazy. Spory te dotyczą, rzecz jasna naruszenie praw autorskich.

Sprawa nabrała tempa – jak się wydaje – między innymi w związku z faktem, że generowane obrazy posiadały części znaków wodnych zamieszczonych na stronie zdjęciach poglądowych, z których korzystało AI w trakcie generowania swojej „twórczości”. Co prawda, wynik tej sprawy nie jest jeszcze znany, ponieważ jest ona
w toku, a co więcej nawet nie sposób go przesądzać ze względu na jej precedensowość, to jednak warto o tym wiedzieć i w tym duchu korzystać
z podobnego oprogramowania.

Dlaczego warto tych sprawach wiedzieć skoro to pozwy przeciwko dostawcom rozwiązań AI, a nie firmom, które te rozwiązania wykorzystują? Przede wszystkim
z tego powodu, że w przypadku uznania wytworu AI za plagiat potencjalnie odpowiedzialność za korzystanie z niego może ponieść nie tylko twórca danego oprogramowania, ale też i osoba, która później ten plagiat wykorzysta.

Korzystać, czy nie korzystać ze sztucznej inteligencji?

Powyżej przedstawiłem w zasadzie same wady AI, co mogłoby sugerować, że zalecam, żeby nie korzystać z tego rodzaju rozwiązań. Nic jednak bardziej mylnego! Jak najbardziej rekomenduję wykorzystywanie technologii w Twoim biznesie, bo jeśli tego nie zrobisz konkurencja ewidentnie to wykorzysta. Korzystaj z niej jednak rozważnie i nie zachłyśnij się możliwościami.

Na co zwracać uwagę korzystając z co raz bardziej szerokiej oferty oprogramowania bazującego na sztucznej inteligencji?
Jest kilka kwestii, na które proponuję Ci, abyś pozostał czujny, a mianowicie:

1. Zweryfikuj umowę z Twoim klientem. Może ona wprowadzać regulację dotyczące sztucznej inteligencji, które uniemożliwią Ci korzystanie z niej albo zezwolą na to pod pewnymi warunkami. Mogą to być w szczególności postanowienia, które wprost zabraniają wprowadzania do takich rozwiązań pozyskanych danych lub informacji. Mogą to być jednak postanowienia umowne, które obligują Cię do stworzenia utworu. Co nie będzie możliwe jeśli użyjesz AI więc, co prawda pośrednio, ale jednak także zakazują Ci wykorzystanie AI.

2. Za ciosem zweryfikują też regulamin danego oprogramowania do sztucznej inteligencji. Może ono ograniczać wykorzystanie generowanych przez siebie treści. Może zakazywać wprowadzania określonych danych, czy informacji do swojej pamięci, albo też wprowadzać jeszcze inne ograniczenia.

3. Weryfikują uzyskane odpowiedzi. Pamiętaj przede wszystkim, że obecne rozwiązania nie służą do generowania prawidłowych odpowiedzi, a do generowania odpowiedzi w ogóle. Za weryfikację tego, czy odpowiedzi są prawidłowe odpowiedzialność ponosić będziesz Ty! Analogicznie weryfikuj, czy uzyskane odpowiedzi nie naruszają cudzych praw w sposób oczywisty i wyraźny już na pierwszy rzut oka. Jeśli tak jest lepiej z danych wytworów AI nie korzystaj dla własnego spokoju. Nawet jeśli nie zostały one uznane za plagiat.

4. Śledź przepisy prawa dotyczące sztucznej inteligencji i jej regulacji. Co prawda
w Europie prace nad tego typu rozwiązaniami są w początkowej ich fazie. Niemniej jednak są już kraje, które dla przykładu użycie AI do generowania fake newsów uznały za przestępstwo i je sankcjonują.

Jak zapewnić przestrzeganie tych zasad w firmie?

Tu rzecz jasna najlepszą metodą jest edukacja i uświadamianie tych kwestii wśród pracowników i współpracowników. W moim przekonaniu istotnym jest jednak to, żeby każda firma stworzyła określone standardy w tym zakresie. Tu niejednokrotnie pomocny może okazać się regulamin, który wskaże kiedy i kto może wykorzystać AI
w biznesie, a dla kogo nie będzie to możliwe ewentualnie wyjaśni on kiedy będzie to możliwe.

W każdym razie, daleki jestem od twierdzenia, że wykorzystywanie sztucznej inteligencji nie powinno mieć miejsca. Czy to ze względu na zagrożenia społeczne, czy też prawne. Używajmy jej jednak rozsądnie. Zanim wprowadzimy do niej jakieś dane dwa razy przemyślmy, czy akurat te dane wprowadzić tam bezpiecznie możemy.

Doceniasz tworzone przeze mnie treści?

Piotr Kantorowski
RADCA PRAWNY

Przedsiębiorcom służę pomocą w kwestiach związanych z prawem własności intelektualnej szczególnie w obszarze digital marketingu i IT. Tworzę też umowy tak, aby oddawały Twoje plany biznesowe i zabezpieczały firmę w najwyższym stopniu. Jeśli trzeba pomagam też poprowadzić spory korporacyjne lub z kontrahentami.

Skontaktuj się ze mną, chętnie odpowiem na Twoje pytania dotyczące naszej oferty i przedstawię rozwiązania dostosowane do Twojego biznesu.