Domyślnie zaznaczone checkboxy. Fałszywe „ostatnie sztuki". Rezygnacja z subskrypcji trudniejsza niż zapisanie się. To wszystko dark patterns — i UOKiK coraz aktywniej je ściga. Dyrektywa Omnibus, DSA i ustawa o prawach konsumenta dają regulatorom konkretne narzędzia.
Sprawdź swoją stronę w 67 pytaniach kontrolnych — za darmo, w 15 minut.
Każda sekcja odpowiada realnemu ryzyku regulacyjnemu. Jeśli dany obszar nie dotyczy Twojego serwisu — po prostu go pominiesz.
Domyślnie zaznaczone zgody, „polecane" bez podstaw, przycisk odmowy mniejszy niż zgody — art. 10 ust. 3 ustawy o prawach konsumenta wprost tego zakazuje.
Opłata za dostawę dopiero w ostatnim kroku? „Ochrona przesyłki" zaznaczona z góry? Dyrektywa Omnibus wymaga ujawnienia pełnej ceny przed decyzją zakupową.
Trial przechodzący w płatny model, 7 ekranów retencyjnych przy anulowaniu, ukryty termin odnowienia. Prawo do rezygnacji online musi być tak samo proste jak aktywacja.
Countdown resetujący się po odświeżeniu, „3 osoby oglądają" bez źródła, usuwane negatywne recenzje. Omnibus wymaga, żeby informacje o promocji i opiniach były rzetelne.
„Akceptuj" jako duży przycisk, „Zarządzaj" jako mały link, zgody marketingowe wymagane do przejścia dalej. UODO i ePrivacy stawiają tu jasne wymagania.
Spersonalizowane ceny bez informacji, „gratis" ze zgodzeniem się na newsletter, przekreślona cena bez podania najniższej z 30 dni — Omnibus i DSA pod lupą.
To nie jest teoria — UOKiK aktywnie prowadzi postępowania, a kary rosną z roku na rok.
Przy każdym pytaniu odpowiedz: Tak (problem istnieje), Nie (brak problemu) lub Nie wiem. Na końcu dostaniesz raport z oceną i rekomendacjami.