Jaki charakter ma umowa wdrożeniowa z software house?

Jak już kilkakrotnie wspominałem umowa z software house może mieć różnoraki kształt, a tym samym charakter. Choć nie można wykluczyć, że dowolność której „dopuściłyby” się strony danej umowy przekroczyłaby granicę swobody umów, to co do zasady, przynajmniej co do podstawowych jej postanowień, jest raczej mało prawdopodobne.

Trzeba jednak jeszcze raz podkreślić, że bardzo istotnym jest, aby umowy w IT podpisywać bardzo świadomie, a w szczególności świadomie kształtować ich postanowienia, które będą przesądzać o tym, czy bliżej im będzie do umów o świadczenie usług, czy do umów o dzieło. Tak jak już było to wskazywane, dla przykładu, umowa body leasingu nie należy do umów o dzieło, a jest umową o świadczenie usług przez co software house może ponosić odpowiedzialność wyłącznie za brak starannego działania, ale już nie za brak rezultatu.

Umowa o dzieło, a umowa o świadczenie usług

Choć najczęściej umowy wdrożeniowe w IT będą umowami mieszanymi to jednak ich podstawowe świadczenie będzie ukształtowane albo jako umowa o świadczenie usług albo jako umowa o dzieło. Jaka wypływa z tego różnica? Przede wszystkim taka, że umowy o świadczenie usług są umowami starannego działania, gdy umowy o dzieło są umowami rezultatu. Innymi słowy, w przypadku umów o świadczenie usług software house ponosi odpowiedzialność za to, że działa profesjonalnie przy wdrożeniu, ale już nie za to, że wdrożenie zakończy się powodzeniem. Inaczej jest natomiast w przypadku umów o dzieło, gdzie odpowiedzialność ta będzie dotyczyć nie tylko tego, czy software house działa profesjonalnie, ale przede wszystkim tego, czy wdrożenie zakończy się powodzeniem.

Umowy agile jako umowy o dzieło

Można jednak postawić otwartym pytanie, czy w przypadku umów agile można w ogóle mówić o tym, że ich przedmiotem jest dzieło w tym znaczeniu, iż już w treści umowy zostaje wskazany ostateczny kształt rozwiązania, które ma być wdrożone. Innymi słowy, czy fakt, iż założeniem umów zwinnych jest możliwość zmiany przedmioty umowy (backlock produktu) nie wyklucza uznania ich za umowy o dzieło. Jak się wydaje w oparciu o dotychczasowe orzecznictwo jedno z drugim nie musi stać w sprzeczności. Jak wyjaśnił bowiem Sąd Najwyższy w wyroku  z dnia 18 czerwca 2003 r., II CKN 269/01 jeżeli przedmiotem umowy o dzieło ma być utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, to przedmiot  oznaczenia dzieła powinien być tak określony, aby obowiązkiem przyjmującego zamówienie było dostarczenie zamawiającemu dzieła  będącego rezultatem działalności twórczej, o indywidualnym charakterze,  ustalonego w skonkretyzowanej przez strony postaci. W razie zawarcia takiej umowy, dla oceny praw i obowiązków stron mają zastosowanie przepisy  kodeksu cywilnego, a w zakresie, w którym dzieło jest utworem – przepisy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Tym samym, jeśli dostatecznie precyzyjnie skonstruujemy backlog na etapie podpisywania umowy, albo co najmniej przed rozpoczęciem realizacji programu komputerowego istnieje spora szansa, że nasza umowa jest umową o dzieło, czyli umową rezultatu.

Rezygnacja z dalszej części umowy, a wynagrodzenie w zależności od uznania umowy za umowę o dzieło albo umowę o świadczenie usług

Kwestia zakwalifikowania naszej umowy jako umowy o dzieło albo umowy o świadczenie usług ma jeszcze jedno istotne znaczenie. Otóż, w przypadku umowy o dzieło zgodnie z przepisami dopóki dzieło nie zostało ukończone, zamawiający może w każdej chwili od umowy odstąpić płacąc umówione wynagrodzenie. Jednakże w wypadku takim zamawiający może odliczyć to, co przyjmujący zamówienie oszczędził z powodu niewykonania dzieła. W przypadku natomiast umowy o świadczenie usług, do której odpowiednio stosuje się przepisy umowy zlecenia, dający zlecenie może je wypowiedzieć w każdym czasie. Powinien jednak zwrócić przyjmującemu zlecenie wydatki, które ten poczynił w celu należytego wykonania zlecenia; w razie odpłatnego zlecenia obowiązany jest uiścić przyjmującemu zlecenie część wynagrodzenia odpowiadającą jego dotychczasowym czynnościom, a jeżeli wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, powinien także naprawić szkodę.

Jak z powyższego wynika co prawda w obu przypadkach zamawiający może zrezygnować z dalszego wykonywania umowy przez software house jednak inaczej przedstawia się rozliczenie stron w każdym z tych przypadków. W przypadku, gdy umowa jest skonstruowana jako umowa o świadczenie usług to zamawiający będzie zobowiązany do naprawienia szkody tylko jeśli zrezygnował z dalszego wykonywania umowy bez ważnych powodów. W innym przypadku będzie zobowiązany do naprawienia szkody. W przypadku umowy o dzieło sytuacja jest natomiast inna, gdyż w każdym przypadku będzie musiał on zapłaci pozostałą część wynagrodzenia, którą będzie można pomniejszyć co najwyżej o to co zaoszczędził software house.

Exit plan

Warto zwrócić uwagę na to, że w obu przypadkach podany powyżej sposób rozliczenia stron jest stosowany wyłącznie wówczas, gdy brak odmiennych uregulowań umownych. Dlatego też ważnym jest, aby strony popisując umowę nie tylko zwróciły umowę na to, czy kształtują ją jako umowę rezultatu czy umowę starannego działania ale przede wszystkim czy w sposób przemyślany uregulowany procedury wyjścia z tej umowy.