Czym jest body leasing?

Dla wszystkich tych, którzy jeszcze nie spotkali się z określeniem body leasing należy się kilka słów wyjaśnienia. Choć nazwa ta brzmi nieco „przedmiotowo” to jest to po prostu model współpracy, w których jedna firma udostępnia swoich pracowników innej firmie. Usługa ta ma też oczywiście bardziej polską nazwę, a nawet kilka, i najczęściej można się z nią spotkać pod postacią leasingu pracowniczego. Jak podaje Wikipedia leasing pracowniczy to wynajem pracowników, z którymi został zawarty stosunek pracy na rzecz innych podmiotów gospodarczych. Pracownicy pracują zgodnie z ustawą o pracy tymczasowej. Podmiot zatrudniający pracownika nazywany jest agencją pracy tymczasowej, pracownik oddelegowany do innego pracodawcy nazywany jest pracownikiem tymczasowym, natomiast pracodawca, na rzecz którego i pod którego kierownictwem świadczona jest praca zwany jest pracodawcą-użytkownikiem.

Leasing pracowniczy w IT

Jak się jednak okazuje jest to jedynie tak zwana „półprawda” ponieważ body leasing może, ale nie musi występować w modelu związanym z działalnością agencji pracy tymczasowej. W takim przypadku jego kształt i ostateczny charakter jest w dużej mierze uzależniony od woli stron takiej umowy, które ograniczać w tym przypadku będą granice swobody umów. Niemniej jednak, nawet w tym przypadku niewątpliwie formuła ta ma pewne – nazwijmy to – stałe punkty, które typowo zawiera się w umowie. W ramach wstępu trzeba też zaznaczyć, że body leasing bynajmniej nie jest modelem współpracy, którego zastosowanie zaczyna się i kończy w IT. Tak bynajmniej nie jest i można go stosować w wielu innych branżach. Niemniej jednak, przynajmniej na dzień dzisiejszy, leasing pracowniczy jest ewidentnie najczęściej spotykany właśnie w IT, a jego zastosowanie staje się coraz to bardziej popularne.

W tym artykule skupię się na body leasingu w IT, który dodatkowo nie jest oparty o współpracę z agencją pracy tymczasowej. W tym modelu body leasingu przede wszystkim istotne jest, że firma świadcząca tego rodzaju usługi powierza określoną liczbę specjalistów do pracy u innego przedsiębiorcy. Co istotne, większość z tego typu umów zawiera postanowienia, które wprost wskazują, że przedmiotem umowy nie jest bynajmniej wykonanie określonych czynności, zadań, czy projektów, a po prostu przekazanie do dyspozycji i pod kierownictwo danej firmy określonej liczby osób o konkretnych kompetencjach.

Odpowiedzialność w body leasingu

Już sam tylko ten fakt ma bardzo daleko idące konsekwencje prawne, które były już przedmiotem rozważań polskiego orzecznictwa. Jak wyjaśnił Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 22 lutego 2017 r. (I ACa 1061/16) przedmiotem umowy body leasing w IT jest wykonanie usług outsourcingu kadrowego pracowników polegających na udostępnieniu pracowników będących wykwalifikowanymi informatykami – programistami w sposób i na warunkach przewidzianych tą umową. W związku z powyższym, w ocenie Sądu, nie ma zatem żadnych podstaw do przyjęcia, że umowy taka jest umową na wykonanie dzieła w postaci wytworzenia określonego oprogramowania. Dalej Sąd wyjaśnił, że przedsiębiorca delegujący pracowników do innego przedsiębiorcy w związku z wykonaniem umowy leasingu pracowniczego nie jest odpowiedzialny za rezultat świadczonych przez te osoby usług, w szczególności powstanie i funkcjonowanie programu komputerowego. Choć, jak już zostało wspomniane powyżej, kwestia określonego uregulowania postanowień umowy leasingu pracowniczego – gdy nie jest ona oparta o rozwiązania dotyczące agencję pracy tymczasowej – pozostaje w zasadzie w gestii stron, to z założenia tego typu umowa nie polega bynajmniej na wytworzeniu określonego rozwiązania informatycznego, a na przekazaniu określonemu przedsiębiorcy pracowników specjalistów, aby Ci pod jego nadzorem i na jego odpowiedzialność wykonywali określone zadania.

Kto jest pracodawcą w przypadku body leasingu ?

Czyimi jednak pracownikami pozostają osoby „przekazane” między przedsiębiorcami w ramach usługi body leasingu? Pozostawiając tu kwestie dotyczącą agencji pracy tymczasowych i skupiając się na najczęstszym w IT modelu umów body leasingu trzeba przede wszystkim zaznaczyć, że choć kwestia ta pozostawała przez długi czas niejasna w chwili obecnej orzecznictwo już jednoznacznie ją przesądziło. Otóż w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 3 października 2017 r. (II UK 488/16) wskazano, że umowa między stronami, z których żadna nie jest agencją zatrudnienia (w tym agencją pracy tymczasowej) w rozumieniu art. 18 ust. 1 ustawy z 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy – nazywana “body leasing” (inaczej: outsourcing personalny, kompetencyjny), na mocy której jeden z podmiotów kieruje swoich pracowników do wykonywania pracy w innym podmiocie i otrzymuje za to wynagrodzenie, w rzeczywistości jest umową o świadczenie usług między podmiotami gospodarczymi – sprzedającym usługę (pracodawcą) i nabywcą usługi (podmiotem trzecim). Tym samym w układzie pracownik-pracodawca czynności wykonywane w tym przypadku w innej firmie nadal są obowiązkami wynikającymi ze stosunku pracy, za wykonywanie których wynagrodzenie należy się od pracodawcy i z obowiązku tego nie zwalniają ani umowy zawarte między przedsiębiorcami, ani umowy zawarte z pracownikami przez inny podmiot. W takim przypadku pracownik świadczy pracę na rzecz swojego pracodawcy (w ramach istniejącego stosunku pracy) (…) . Wynika więc z tego, że w zakresie stosunku pracy, czy jakiegokolwiek innego stosunku umownego nic nie ulega zmianie dla osób, które faktycznie wykonują w ramach tej umowy działania w zakresie IT. Skoro dwie firmy podpisały umowę body leasingu to są one jej stronami, a zarazem osoby oddelegowane do wykonywania tej umowy nie zmieniają miejsca swojego zatrudnienia.

Body leasing, a prawa autorskie

Choć kwestia tego, czyimi pracownikami pozostają osoby oddelegowane do pracy w ramach usługi body leasingu została rozstrzygnięta na gruncie kwestii dotyczących obowiązku odprowadzania ZUS od takich umów, to ma ona dalej idące skutki. Nie można zapominać, że jeśli dana osoba jest zatrudniona w ramach stosunku pracy jako deweloper i stworzy program komputerowy to prawa autorskie, inaczej niż we wszystkich innych przypadkach, pierwotnie (a nie wtórnie) przypadają pracodawcy. W przypadku body leasingu będzie tak samo, jednak trzeba pamiętać, że owym pracodawcą będzie firma wynajmująca pracowników do pracy u innych przedsiębiorców, a nie ten przedsiębiorca dla którego wykonywany jest program komputerowy. Dlatego też kwestie nabycia majątkowych praw autorskich trzeba w tym przypadku zapewnić sobie na podstawie umowy body leasingu, gdyż w innym przypadku praw tych nie nabędziemy. Co więcej, nie zaszkodzi też co najmniej umożliwić sobie weryfikację umów, które firma udostępniająca pracowników zawarła z tymi osobami, ponieważ jeśli będą to dla przykładu umowy B2B, albo też stanowiskiem określonym w takiej umowie nie będzie stanowisko (mówiąc ogólnie) dewelopera w IT to autorskie prawa majątkowe pozostawać będą przy twórcy, czyli przy deweloperze.

Podsumowanie

Podsumowując, choć body leasing staje się co raz bardziej popularny to warto znać jego specyficzne uregulowania prawne, gdyż w innym przypadku możemy być co najmniej niemile zaskoczeni, gdy dany projekt informatyczny nie zakończy się sukcesem, o którym myśleliśmy, a winę za to ponosić będzie zespół deweloperów.