Wykorzystywanie video i audio jako content marketing zgodnie z prawem

Wideo i audio jako content marketing

Obecnie w content marketingu króluje video i audio. Prowadząc agencję marketingową lub agencję kreatywną powinieneś więc wiedzieć czy te formy przekazu są. Nie mówi się o tym zbyt wiele, ale tego rodzaju kontent będzie odpowiednio wideogramem lub fonogramem. Co to właściwie oznacza? Otóż fonogramem jest pierwsze utrwalenie warstwy dźwiękowej wykonania utworu albo innych zjawisk akustycznych. Wideogramem natomiast jest pierwsze utrwalenie sekwencji ruchomych obrazów, z dźwiękiem lub bez, niezależnie od tego, czy stanowi ono utwór audiowizualny. Mówiąc więc najprościej pierwsze utrwalenie kontentu będzie fonogramem jeśli nagrywasz wyłącznie w formie audio, a wideogramem jeśli nagrywasz w formie wideo.

Powstaje jednak pytanie co z tego realnie wynika? Otóż, zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych bez uszczerbku dla praw twórców lub artystów wykonawców, producentowi fonogramu lub wideogramu przysługuje wyłączne prawo do rozporządzania i korzystania z fonogramu lub wideogramu w zakresie:

  1. zwielokrotniania określoną techniką;
  2. wprowadzenia do obrotu;
  3. najmu oraz użyczania egzemplarzy;
  4. publicznego udostępniania fonogramu lub wideogramu w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym.

Nie wchodząc tu niepotrzebnie w przesadnie prawne dywagacje wynika z tego przede wszystkim to, że jeśli stworzyłeś fonogram albo wideogram to wyłącznie od Twojej decyzji zależy jego upublicznienie oraz zasady, na których to nastąpi.

Co także istotne, w przypadku nadawania, reemitowania lub odtwarzania wprowadzonego do obrotu fonogramu lub wideogramu, producentowi przysługuje prawo do stosownego wynagrodzenia. Rzecz jasna, jeśli jednak udostępniasz kontent jako darmowy takie wynagrodzenie nie będzie Ci przysługiwać, jednak musisz wiedzieć, a z pewnością już dawno to wiesz, kontent marketing wcale nie musi być darmowy!

Możliwość wygaśnięcia praw autorskich do fonogramu lub wideogramu

Ustawa wprowadza ochronę fonogramów i wideogramów na podobnych zasadach jak ochrona, którą uzyskuje utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jak wynika z ustawy prawo do fonogramu i wideogramu wygasają:

  1. z upływem pięćdziesięciu lat następujących po roku, w którym fonogram lub wideogram został sporządzony,
  2. jeżeli fonogram został opublikowany, prawo to wygasa z upływem siedemdziesięciu lat następujących po roku, w którym fonogram został opublikowany,
  3. jeżeli fonogram nie został opublikowany i jeżeli w tym okresie został rozpowszechniony w inny sposób, prawo to wygasa z upływem siedemdziesięciu lat następujących po roku, w którym fonogram został rozpowszechniony,
  4. jeżeli wideogram został opublikowany lub rozpowszechniony, prawo to wygasa z upływem pięćdziesięciu lat następujących po roku, w którym miało miejsce pierwsze z tych zdarzeń.

Brzmi skomplikowanie? Wystarczy jednak żebyś zapamiętał, że w przypadku fonogramu prawa do niego wygasają z upływem 50 albo 70 lat, a w przypadku wideogramu z upływem 50 lat. Całą resztę szczegółów będziesz mógł tu zawsze sprawdzić, a w miarę konieczności zawsze możesz poprosić o poradę dotyczącą konkretnego przypadku.

Content marketing, a prasa

Pozostając w tematyce content marketingu trzeba też zwrócić uwagę, że choć wydaje się to dziwne, ale treści, które powstają w ramach content marketingu, mogą zostać uznane za prasę! Warto wiedzieć, że prasa oznacza publikacje periodyczne, które nie tworzą zamkniętej, jednorodnej całości, ukazujące się nie rzadziej niż raz do roku, opatrzone stałym tytułem albo nazwą, numerem bieżącym i datą, a w szczególności: 

  • dzienniki i czasopisma, 
  • serwisy agencyjne,
  •  stałe przekazy teleksowe,
  •  biuletyny,
  •  programy radiowe i telewizyjne,
  •  kroniki filmowe.

Prasą są także wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środki masowego przekazywania, w tym także rozgłośnie oraz tele- i radiowęzły zakładowe, upowszechniające publikacje periodyczne za pomocą druku, wizji, fonii lub innej techniki rozpowszechniania.

Bez wątpienia spora część treści udostępnianych w ramach content marketingu, ukazuje się częściej niż raz w roku oraz jest opatrzona stałym tytułem albo nazwą.

W przypadku podkastów, czy YouTube odcinki mają także bardzo często nadane numery. Kwestią dyskusyjną natomiast jest data publikacji. Większość serwisów do zamieszczania treści generuje ją automatycznie. Czy jest to jednak element przekazu? Kwestia ta nie została jeszcze rozstrzygnięta, ale odradzałbym zamieszczanie dat publikacji naszego content marketingu, chyba że faktycznie chcemy, żeby był on uznawany za prasę.

Jeśli treści, które powstają w ramach content marketingu, uznaje się za prasę, to bardziej szczegółowo należałoby wytwory te określić jako dziennik albo czasopismo. Zgodnie z ich definicjami:

  1. dziennikiem jest ogólnoinformacyjny druk periodyczny lub przekaz za pomocą dźwięku oraz dźwięku i obrazu, ukazujący się częściej niż raz w tygodniu,
  2. czasopismem jest druk periodyczny ukazujący się nie częściej niż raz w tygodniu, a nie rzadziej niż raz w roku; przepis ten stosuje się odpowiednio do tej części przekazu za pomocą dźwięku oraz dźwięku i obrazu, która nie jest radiem lub telewizją.

Pojawia się pewien problem, gdyż zgodnie z przepisami zarówno dzienniki, jak i czasopisma, powinny zostać zarejestrowane, a w dodatku, kto wydaje dziennik lub czasopismo bez rejestracji, podlega karze grzywny.

Jeśli chodzi o twórców internetowych, większość sytuacji spornych, gdzie konieczne było rozstrzygnięcie sądu, kończyło się odmową rejestracji bloga jako czasopisma albo dziennika. W tych orzeczeniach wskazywało się, że:

  1. blog nie jest formą publikacji na tyle zamkniętą i jednorodną, by można było
    a priori zakładać, że jako przekaz internetowy nigdy nie wypełnia ustawowych znamion definicji prasy (Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 18 stycznia 2013 r., I ACa 1031/12),
  2. nie może budzić wątpliwości, że wybranie internetu przez wydawcę jako jedynego źródła udostępnienia szerokiej opinii publicznej określonych treści o charakterze informacyjnym, a zatem jako wyłącznego „nośnika” przekazu, nie wyklucza uznania, że dany przekaz internetowy spełnia wymogi określone w art. 7 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (Dz.U. Nr 5, poz. 24 ze zm.) i podlega obowiązkowi rejestracji przewidzianemu w art. 20 ust. 1 ustawy (Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 18 stycznia 2013 r., I ACa 1032/12).

Jak widać, kwestie związane z twórczością internetową nie zostały jeszcze doprecyzowane. Można tylko mieć nadzieję, że ustawodawca podczas dokonywania zmian w prawie weźmie pod uwagę również ten obszar i dostosuje przepisy do istniejących realiów.

Content marketing jako forma promocji

Jeśli chciałbyś jednak, żeby to, co tworzy Twój klient lub Ty sam na jego rzecz, uznane zostało za prasę, nie ma problemu. Wystarczy rejestracja, której dokonuje się w Rejestrze dzienników i czasopism prowadzonym przez sąd okręgowy właściwy wedle miejsca siedziby wydawcy, czyli w sądzie właściwym ze względu na miejsce rejestracji działalności klienta. Wniosek powinien zawierać:

  1. tytuł dziennika lub czasopisma oraz siedzibę i dokładny adres redakcji,
  2. dane osobowe redaktora naczelnego, tj. imię/imiona, nazwisko, datę i miejsce urodzenia, numer PESEL, a w przypadku jego braku imiona rodziców, dokładny adres,
  3. określenie wydawcy, jego siedzibę i dokładny adres,
  4. częstotliwość ukazywania się dziennika lub czasopisma.

Wniosek podlega także opłacie, która wynosi 40 zł. Po zarejestrowaniu wytworów jako dziennika lub czasopisma niewątpliwie będą one podlegać wszystkim rygorom Prawa prasowego, jednak formalnie zyskamy tym samym miano dziennikarza w rozumieniu tej ustawy.

Niezależnie od tego, czy tworzymy dla klienta treści zakwalifikowane jako prasa czy też nie, warto wiedzieć, że przepisy o odpowiedzialności prawnej i postępowaniu w sprawach prasowych stosuje się odpowiednio do naruszeń prawa związanych z przekazywaniem myśli ludzkiej za pomocą innych niż prasa środków przeznaczonych do rozpowszechniania, niezależnie od techniki przekazu, w szczególności publikacji nieperiodycznych oraz innych wytworów druku, wizji i fonii. Tym samym stosuje się je także do treści umieszczanych w ramach content marketingu w internecie. Przepis ten wprowadza co prawda pewne dalej idące konsekwencje w stosunku do twórców, ale warto zwrócić uwagę, że wyłącza też częściowo odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych. Mianowicie, na jego podstawie będzie miał zastosowanie między innymi przepis Prawa prasowego, według którego publikowanie zgodnych z prawdą i rzetelnych sprawozdań z jawnych posiedzeń Sejmu, Senatu i organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego oraz ich organów,

a także publikowanie rzetelnych, zgodnych z zasadami współżycia społecznego ujemnych ocen dzieł naukowych lub artystycznych albo innej działalności twórczej, zawodowej lub publicznej służy realizacji zadań pracy i pozostaje pod ochroną prawa; przepis ten stosuje się odpowiednio do satyry i karykatury.