Podcast - Prawo dla biznesu - Prawo w marketingu

W tym odcinku podkastu Prawo dla Biznesu kontynuujemy cykl Prawo w marketingu, dotyczący prawnych aspektów marketingu.

Z tego odcinka dowiesz się o tym:

  • jak zgodnie z prawem pozyskiwać leady i to zarówno w kontekście RODO, jak i zgód handlowych
  • oraz usłyszysz też o tym jak legalnie przeprowadzić konkursy, w tym ten w social mediach.

    A jeśli jesteś z Rzeszowa lub okolic chciałem Cię też serdecznie zaprosić na meetup Prawne aspektu marketingu przy kawie, który odbędzie się w Rzeszowie już 27 kwietnia 2019 r., na który możesz się za darmo zarejestrować tutaj -> https://837176-1.evenea.pl/

Prawo dla marketingowców i agencji kreatywnych część 4 – https://mailchi.mp/2e4cd40e698f/pdmiak-cz4

Prawo dla biznesu – podcast skierowany do wszystkich przedsiębiorców, którzy prowadząc firmę, chcą w łatwy sposób zrozumieć zasady działania prawa w biznesie. Każdy kolejny odcinek pozwoli Ci w prosty sposób dowiedzieć się jak wznieść biznes na wyższy poziom. Zaprasza radca prawny Piotr Kantorowski. 

Podcast nie jest poradą prawną ani nie stanowi opinii prawnej, ponieważ indywidualne rozwiązania powstają w konkretnych sytuacjach.

Cześć. Witam Cię bardzo serdecznie. Z tej strony Piotr Kantorowski z podcastu Prawo dla biznesu. A to kolejny już odcinek dotyczący prawa w marketingu.

Do tej pory były już trzy odcinki w którym umówiłem między innymi takie kwestie jak: 

  • tworzenie marki klienta i marki produktów,
  • prawne aspekty tworzenie stron internetowych,
  • wykorzystania zdjęć i muzyki w marketingu,
  • wykorzystywanie wizerunku,
  • prawo cytatu
  • i domena publiczna.

Dzisiaj chciałem przedstawić najważniejsze kwestie dotyczące:

  • pozyskiwania leadów,
  • konkursów, w tym konkursów w social mediach.

    Jak starczy nam czasu to jeszcze omówię prawne aspekty praw autorskich w social mediach. Nie sądzę, żeby nam starczyło na prawne aspekty content marketingu, a jeśli nawet nie, to jest to zawsze jakaś już zapowiedź tego, co będzie w kolejnym odcinku tego cyklu.

Zgodnie z tym, co mówiłem, będę teraz nagrywał odcinki do pół godziny, bo dostałem feedback, że jeśli te odcinki są znacznie dłuższe to trudno z nich zapamiętać dostateczną liczbę zagadnień, czy rzeczy, które były w nich poruszane. Dla tych wszystkich, którzy już wyciągnęli kartkę i długopis i będą chcieli robić notatki, przypominam, że będzie można także do tego odcinka pobrać pdf, który znacznie szerzej potraktuje kwestie, o których dzisiaj powiem.

Będzie to pdf stanowiący kolejną część z cyklu prawo w marketingu i będzie on możliwy do pobrania na stronie prawodlabiznesu.eu, czyli na nowej stronie naszej kancelarii, czy Kancelarii Prawnej Kantorowski, Głąb i Wspólnicy, lub klikając w tutaj. Mówię nowej stronie, natomiast może bardziej powiem stronie dedykowanej do Internetu. Oczywiście nasza dotychczasowa strona kancelariakantorowski.pl w dalszym ciągu istnieje. Natomiast na stronie prawodlabiznesu.eu przygotowane są konkretne pakiety usług, które będą Cię  mogły zainteresować czy nawet powinny Cię zainteresować. Przejdźmy więc do tematu tego odcinka.

ZGODNE Z PRAWEM POZYSKIWANIE LEADÓW

Przechodząc do rzeczy, zaczynamy od pozyskiwania leadów. Powiem na wstępie tak, pewnie u większości z Was kwestia pozyskiwania leadów jest teraz połączona na poziomie neuronalnym z kwestią RODO. Natomiast wcale nie RODO będzie tu realnym i istotnym problemem, ale o tym powiem za chwilę. Trzeba wiedzieć przede wszystkim, że kwestia pozyskiwania leadów będzie uregulowana aż w trzech ustawach.

Będzie to ustawa:

  • o świadczeniu usług drogą elektroniczną,
  • ustawa prawo telekomunikacyjne
  • i właśnie rozporządzenie unijne RODO.

Zacznijmy więc od tego, co przynajmniej w mojej ocenie, będzie najbardziej istotne, czyli kwestie uregulowane w ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną i w prawie telekomunikacyjnym.

INFORMACJA HANDLOWA W USTAWIE O ŚWIADCZENIU USŁUG DROGĄ ELEKTRONICZNĄ

Otóż w ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną jest przepis, który mówi, że zakazane jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej skierowanej do oznaczonego odbiorcy będącego osobą fizyczną za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej.

Zwróćmy uwagę, że ten przepis mówi o informacji handlowej kierowanej do osób fizycznych. Czyli zakresu normowania tego przepisu potencjalnie – wszystkie emaile, które zaczynają się od słowa “biuro”. Chociaż postawienie takiej jednoznacznej definitywnej tezy w tym zakresie byłoby w mojej ocenie daleko idącym nadużyciem.

Natomiast, w uproszczeniu, moglibyśmy potencjalnie wykluczyć te emaile biuro czy emaile gdzie pierwszym członem tego emaila jest nazwa firmy. Mogłyby  zostać potencjalnie wykluczone z zakresu normowania. Od razu mówię, że będzie ich dotyczył drugi przepis – przepis z ustawy prawa telekomunikacyjnego, do którego przejdziemy za chwilę.

Co jest istotne w tym przepisie?

Istotne jest to, jak należy rozumieć informację handlową. Tutaj ustawa też nam daje definicje, którą przytoczę i omówię dla Ciebie. Informacją handlową jest każda informacja przeznaczona bezpośrednio lub pośrednio do promowania towarów, usług lub wizerunku przedsiębiorcy, lub osoby wykonującej zawód.

Dlatego biorąc pod uwagę taką definicję, w zasadzie za każdym razie jak wysyłam emaila, a mamy gdzieś wskazanie na oznaczenie naszej firmy, naszej osoby szczególnie w przypadku osoby wykonującej wolny zawód, to już mamy do czynienia z informacją handlową. Czyli nie jest tak, że dopóki nie wysyłamy komuś cennika czy listy produktów z informacją, że one się odbiorcy emaila przydadzą w jego działalności gospodarczej, to nie jest konieczne, żeby zaistniała informacja handlowa.

Co więcej, taką informacją handlową może być wręcz wysłanie za pośrednictwem emaila kartki świątecznej, w której będą jakieś charakterystyczne elementy naszego brandu, naszej firmy i jeszcze dalej idąc pełnej oznaczenia nawet gdzieś w stopce emaila, bo będzie miało to charakter informacji przeznaczony pośrednio do promowania wizerunku przedsiębiorcy. Także warto na to zwrócić uwagę. Od razu również uczulam, nie popadajmy w skrajność. Myślę, że wysłanie życzeń świątecznych do klientów, z którymi współpracujemy, będzie w dalszym ciągu rzeczą, którą może nie wszyscy, ale przynajmniej większość przedsiębiorców praktykuję. Nie chciałbym tu wybrzmieć jako osoba, która mówi, że od dziś nigdy więcej życzeń do klientów, chyba że pozyskamy stosowną zgodę z ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

ZGODA MARKETINGOWA Z USTAWY – PRAWO TELEKOMUNIKACYJNE

W tym momencie myślę, że dobrze będzie przejść do drugiej z ustaw, a mianowicie do ustawy Prawo telekomunikacyjne. Wprowadza ona zakaz regulujący bardzo podobną kwestią, chociaż trochę inaczej. Zgodnie z jej przepisami zakazane jest używanie telekomunikacyjnych urządzeń końcowych i automatycznych systemów wywoływania dla celów marketingu bezpośredniego, chyba że abonent lub użytkownik końcowy uprzednio wyrazili na to zgodę.

Trudno działać przez Internet bez wykorzystania tych urządzeń końcowych, bo w dzisiejszych czasach będzie to głównie telefon, tablet czy laptop.

Natomiast skupmy się na tym, czym będzie ten marketing bezpośredni.

Otóż ustawa go definiuje. Chciałbym przywołać tutaj fragment uzasadnienia jednej z decyzji jeszcze BIODOS, z której wynika, że marketing jest to działanie polegające na wysyłaniu korespondencji do skarżącego przypominające o konieczności zapłaty za fakturę, płatność z góry, w celu przedłużenia ważności umowy bądź wysyłanie życzeń, stanowi działania marketingowe.

Jak widzisz, teza ta jest dość drastyczna, ponieważ padają wprost życzenia, o których wspominałem wcześniej, a nawet przypominanie o możliwości przedłużenia okresu abonamentu, który wykupił nasz kontrahent u nas. Przepis ten dotyczy już właściwie wszystkich emaili, na które możemy wysyłać jakiekolwiek informacje, w tym właśnie tych emaila biuro, ale nie tylko ich, bo dotyczy także kwestii dotyczących kontaktu telefonicznego.

Co warto tutaj zaznaczyć, to co, że co do niektórych formuł komunikacji przez komunikatory są pewne wątpliwości czy należy je pod ten przepis podciągać, czy też nie. Zostawmy to może, bo to jest temat trochę zbyt szczegółowy jak na podcast. Natomiast macie ewidentny dowód na to, że ustawodawca wprowadza dość daleko idące restrykcyjne uregulowania, dotyczące możliwości prowadzenia marketingu związanego z pozyskiwaniem leadów. Pomyślicie sobie pewnie, że to zakazy zakazami, a jak będę robił to, co robiłem do tej pory, to przecież nigdy nic się nie stało. Pytanie, ile osób jeszcze w dzisiejszych czasach robi partyzancki spam i o ile w ogóle taki partyzancki spam przynosi jakieś efekty w kontekście sprzedaży czy zwiększenia tej sprzedaży. Wydaję mi się, że może to nieznacząco się zmarginalizowało, natomiast większość firm jednak odeszła od tego już chwilę temu albo będzie odchodzić.

SANKCJE ZA WYSYŁANIE NIEZAMÓWIONEJ INFORMACJI HANDLOWEJ

Warto tutaj wspomnieć o pewnych sankcjach, bo po pierwsze w przypadku naruszenia przepisów ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną to dopuszczamy się wykroczenia, gdzie kara może nie jest jakaś niebotyczna, ale wynosi do 5 tysięcy złotych i jest karą grzywną. Czyli mamy tutaj do czynienia z wykroczeniem. Takie wysyłanie niezamówionej informacji handlowej stanowi też czyn nieuczciwej konkurencji i może się wiązać finalnie z tym że nasz konkurent rynkowy wystąpi przeciwko w tym przypadku akurat nie nam, ale przeciwko naszemu zleceniodawcy z roszczeniami uregulowanymi na kanwie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, co biorąc pod uwagę to, że jako agencja marketingowa czy jako agencja kreatywna ten sposób promocji, byście mu na przykład doradzili czy polecili, będzie się wiązało finalnie z taką czy inną formułą, także waszej odpowiedzialności za tego typu naruszenia.

Także, wydaję mi się, że należy na to zwrócić daleko idącą uwagę. Jeśli chodzi o inne sankcje, to warto chyba też podkreślić, że w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów przyznano możliwość nałożenia przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów kary pieniężnej na przedsiębiorcę, który się dopuszcza naruszeń związanych z tego typu działaniami, to do 10 % przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzający rok nałożenia kary. W prawie telekomunikacyjnym za tego typu naruszenia przewidziana też jest kara pieniężna. Także sprawa robi się wcale nie taka bagatelna. Im bardziej będziemy jednak na to zwracać uwagę czy mamy te zgody, czy ich nie mamy, tym uważam, że finalnie zmniejszamy swoje ryzyka i zagrożenia związane z prowadzeniem agencji marketingowej czy agencji kreatywnej.

ZGODA MARKETINGOWA NA RÓWNI ZE ZGODĄ Z RODO

Tu warto też zwrócić uwagę, bo do tej pory większość osób chcąc pozyskać zgody legalnie, jednak opierało się na check boxach, natomiast jakiś czas temu ministerstwo cyfryzacji wydało poradnik, z którego wynika, że jakby aprobowaną formą uzyskiwania czy pozyskiwania tych zgód będzie wyraźne działanie zmierzające na udzielenie tej zgody. Czyli, krótko mówiąc, podanie emaila, byle by to było połączone z informacją, że będą takie informacje handlowe potem wysyłane przez przedsiębiorcę.

Padło tu już magiczne słowo, czyli dane osobowe. Przechodzimy teraz na grunt RODO.

Co też wynika z przepisów RODO odnośnie konieczności pozyskiwania zgód na wykorzystywanie pozyskiwanych leadów do prowadzenia marketingu?

Otóż okazuje się, że finalnie to wcale nie jest najgorzej z tym wszystkim na pułapie RODO, bo na poziomie RODO to przede wszystkim poszukajmy podstaw, które nam dadzą możliwość przetwarzania danych osobowych tak pozyskanych leadów. W przypadku newslettera, który będzie usługą elektroniczną może to być, na przykład:

  • zgoda polegająca na wykonaniu umowy, czyli wysyłki tego newslettera,
  • osobna zgoda dotycząca marketingu.

Może to być rozwiązanie, jeśli agencja kreatywna czy agencja marketingowa pozyskuje leady nie w ramach umowy o powierzeniu przetwarzania danych osobowych, o której to umowie będę mówił później, zawartej z przedsiębiorcą na rzecz (ns. 00.17.42), ale jakby tworząc bazę kontaktów, z której będzie później wysyłać informacje handlowe na zlecenie bliżej nieokreślonych kontrahentów.

Przy czym zwrócę tu też uwagę, że takie zgody nie mogą być blankietowe i dotyczyć wysyłki nie wiadomo czego, z nie wiadomo czym, mówiąc tak kolokwialnie. Tu zawsze powinniśmy to maksymalnie doprecyzowywać. Pozostawmy może ten wątek na tym etapie.

Natomiast wykorzystywanie danych osobowych, które kontrahent zebrał w ramach swojej bieżącej działalności w kontekście RODO, jest też możliwe na podstawie przesłanki prawnej uzasadnionego interesu, ponieważ w tę przesłankę wpisuje się także możliwość wykorzystywania tak pozyskanych danych osobowych do marketingu usług własnych. Tu podkreślam, że jeżeli wasz klient, przedsiębiorca, ma już zbudowaną bazę danych dotyczących jego dotychczasowych kontrahentów to przynajmniej w świetle RODO mógłby je wykorzystywać do marketingu usług własnych, ale nie może być już tak, że na podstawie prawnie uzasadnionego interesu wy jako agencja marketingowa czy agencja kreatywna przekażecie posiadane przez siebie dane osobowe na rzecz tego przedsiębiorcy w celu wykonania dla niego określonej usługi dotyczącej na przykład wysyłki informacji handlowej (newslettera czy oferty). Także na to zwracam uwagę.

OBOWIĄZEK INFORMACYJNY Z RODO

Co jest jeszcze istotne w kontekście RODO?

Mianowicie, zbierając dane osobowe, musimy spełnić obowiązek informacyjny w ramach, którego musimy poinformować między innymi o naszych danych, celu przetwarzania, okresie przetwarzania, podstawie prawnej przetwarzania i chociażby o odbiorcach danych.

Przyjęło się, by nie zależnie od nazwania tego w konkretny sposób, bo tu już ustawa nie wymaga jakichś określonych w sensie co do nazwy dokumentu ani w zasadzie nie mówi tu o żadnych dokumentach, tylko mówi o tym, że ten obowiązek informacyjny musi być spełniony. Natomiast przyjęło się spełniać ten obowiązek poprzez politykę prywatności, którą administrator danych osobowych, czyli w tym przypadku Wasz klient będzie posiadał u siebie na stronie internetowej, na przykład, jeżeli te dane pozyskuje w formule online-owej.

Dlatego w kontekście działania agencji kreatywnej pamiętajcie o tym, że jeżeli tworzycie dla klienta stronę internetową, to on powinien ten obowiązek informacyjny zapewnić w ramach ten strony internetowej. Jeżeli tego nie wiem, to mu powiedzcie.

JAK ZGODNIE Z PRAWEM ZORGANIZOWAĆ KONKURS?

Przejmy zatem do konkursu. Przede wszystkim musimy wiedzieć o tym, że przekładając to słowo na przepisy prawa, to konkurs będzie przyrzeczeniem publicznym. Nie wiem czy to Cię dziwi, czy nie , ale tak to się będzie określać.

Natomiast jest kilka kwestii, na które musisz zwrócić uwagę, kiedy organizujesz czy pomagasz organizować swojemu klientowi konkurs. Przede wszystkim jest to regulamin konkursu i tutaj musisz określić kwestie dotyczące RODO, czyli przetwarzania danych osobowych, tj. kwestie dotyczące:

  • tego na czym ten konkurs będzie polegał oraz ile i jakich konkretnie nagród będzie można wygrać w tym konkursie.

Jeżeli chodzi o kwestie ilości nagród, to warto wiedzieć, że jeśli tego nie określisz, to może mieć problem, że więcej niż jedna osoba wykona zadanie konkursowe. Jeżeli konkurs polega na wykonaniu zadania, to wtedy cóż, wtedy każda z nich może mieć do Ciebie roszczenie, w takim znaczeniu prawnym, o wydanie mu nagrody. Jest to przyrzeczenie publiczne, więc musi być ono spełnione, bo tak stanowią przepisy prawa.

  • Kolejną kwestią jest określenie zadania konkursowego.

Nie będę się skupiał na tym, jakie mogą to być rodzaje tych zadań, a powiem o tym, jakich rodzajów zadań nie powinieneś proponować.

Na kanwie konkursu pojawia się zagadnienie dotyczące ustawy o grach hazardowych, a mianowicie gry losowe. Jeżeli nasz konkurs będzie zależał od przypadku, to istnieje znaczne ryzyko, że będzie stanowił grę losową w rozumieniu właśnie ustawy o grach hazardowych.

Samo w sobie nie byłoby problemem, jednak trudność pojawia się wtedy, kiedy dowiadujemy się, że taka gra losowa musi być zgłoszona do odpowiedniego organu wraz z odpowiednio dużym wyprzedzeniem, musi być opłacony wniosek dotyczący tego zgłoszenia. Jeśli tej opłaty i tego wniosku nie uiścimy, to pojawia się właśnie ten problem, że możemy być ukarani karą administracyjną i zresztą nie tylko administracyjną, również pieniężną za nielegalne organizowanie gier losowych.

Ta kwestia może stwarzać pewne problemy, biorąc pod uwagę Waszą odpowiedzialność związaną z wykonaniem usługi dla klienta, która będzie polegała na zorganizowaniu konkursu. Chciałbym tutaj jeszcze zwrócić jeszcze uwagę na jedną rzecz, czyli podpisanie umowy z klientem, że Wy konkurs organizujecie, natomiast kwestie prawne dotyczące możliwości w świetle przepisów prawa, zorganizowanie takiego czy innego konkursu, pozostają do oceny Waszemu klientowi. Powiem tylko, że pewnie jakbym zobaczył takie postanowienie umowne, to nawet mi jako prawnikowi, już nie mówiąc jako przedsiębiorcy, zapaliłaby się z tyłu głowy lampka, że niekoniecznie dostanę coś legalnego i – co więcej – jeszcze ktoś się chce pozbyć swojej odpowiedzialności z tego tytułu. Także, jednak lepszym jednak rozwiązaniem jest dobre przemyślenie i zweryfikowanie tego po Twojej stornie, czyli po stronie agencji marketingowej czy agencji kreatywnej, jaki konkurs byłby najlepszy tak stricte marketingowy. Następnie zweryfikowałbym czy taki konkurs byłby dopuszczalny w świetle przepisów prawa. Nie wszystkie rzeczy mogą się wiązać z konkursem. Ostatecznie weryfikacja czy regulamin powinien być opisany w ten, czy w inny sposób w zakresie dotyczącym tego, zadanie konkursowe powinno być wykonane.

PODATEK OD NAGRODY W KONKURSIE

Nie zapominajmy o jednym aspekcie. Kiedy organizujecie konkurs dla Waszych klientów, to ten klient w większości przypadków będzie przedsiębiorcą i tu warto pamiętać, że istnieją zwolnienia od podatku, od wygranej w konkursie, natomiast niestety te zwolnienia nie są tak, jak to się czasami uważa do określonej kwoty.

Chodzi tu konkretnie o 2 tysiące złotych, tylko tych warunków jest stety czy niestety, więcej. Mianowicie zwolnienie od podatków w przypadku nagród dotyczy sytuacji, kiedy wygrane w konkursie lub w grach organizowanych i emitowanych przez środki masowego przekazu: prasę, radio i telewizję oraz konkursach z dziedziny nauki, kultury, sztuki, dziennikarstwa i sportu, nie przekraczają kwoty 2 tysięcy.

Tu zwracam uwagę, że zgodnie z przepisem środki masowego przekazu, Internet do tego nie należy. Tu wyraźnie wymieniono prasa, radio i telewizja, przy czym też uczulam na to, że prasa może zaistnieć także w przypadku Internetu, o czym będę mówił w jednym z kolejnych odcinków podcastu, gdzie omówimy prawne aspekty content marketingu, który właśnie może stać się prasą. I cóż?

Drugą podstawową do zwolnienia jest zorganizowanie konkursu z dziedziny nauki, kultury, sztuki, dziennikarstwa lub sportu. W tym przypadku także, jeżeli nagroda będzie wynosić do 2 tysięcy złotych, to znaczy, że jeśli jej wartość będzie tyle wynosić to, to zwolnienie od podatku będzie podlegać. Natomiast, jeżeli nie ma zwolnienia od podatku, to ten podatek wynosi 10 % wartości nagrody. Uczulam na to, że to Wasz klient, przedsiębiorca będzie płatnikiem, czyli on ma obowiązek odprowadzić ten podatek. Dlatego przyjmuje się, że nagrodą w konkursach, jest konieczność odprowadzenia tego podatku, jest nagrodą, dajmy na to rzeczową, plus dołączamy do tego określoną kwotę pieniężną, z której potrąca się właśnie podatek od wygranej w tym konkursie.

Obiecałem trzymać się 30 minut. Więc jeszcze króciutko dodam o konkursie w social mediach. Chcę zwrócić przede wszystkim uwagę i odesłać Cię do pdf-a, który dotyczy tego podcastu.

Chciałbym zwrócić również uwagę na to, że każda platforma social mediów ma odpowiednie postanowienia dotyczące sposobów organizowania konkursów. Jakąś zbieżnością między tymi platformami jest to, że powinno się mieć oficjalny regulamin. Powinno się też zaznaczyć, że ten konkurs nie jest organizowany jakby wspólnie z daną platformą, a w przypadku YouTube na przykład postanowienia regulaminu YouTube, które mówią, że wzięcie udziału w konkursie nie może się wiązać z kosztami oraz, że nie można wymagać od uczestników, że przekażą Ci wszystkie prawa do pracy konkursowej, już tak mówiąc w uproszczeniu, którą zgłosili czy przesłali biorąc udział w konkursie.

Ten temat tak jak mówię jest dosyć drobiazgowy i pewnie łatwiej go przeczytać niż wysłuchać. Przypominam więc, że pdf z tą częścią informacji, która była dzisiaj poruszona w podcaście jest do pobrania na stronie internetowej prawodlabiznesu.eu, na którą to stronę serdecznie Cię zapraszam lub klikająć w przycisk wyżej.

Jako kancelaria oferujemy usługi szeroko rozumianego e-commerce. Może nawet powiem w ten sposób dla wszystkich tych, którzy działają w Internetach. Jeżeli bylibyście zainteresowani którymiś usługami to oczywiście, zapraszam do kontaktu już bezpośredniego i nie tylko przez emaila. Ładnie ujmując tą kwestię jest responsywny także przez Messengera.

Jeżeli ten podcast dał Ci wartość albo jeżeli w ogóle uważasz, że ten podcast jako całość, jest wartościowy, to zapraszam Cię do podzielenia się treściami. Możesz to zrobić przez share’a, możesz to zrobić przez dowolną inną metodę, która jest prawnie dopuszczalną. Czyli krótko mówiąc niekoniecznie przez przesyłanie komuś pliku, może bardziej przez podlinkowanie.

W każdym razie zachęcam Cię do tego i zapraszam się też na iTunesa, gdzie możesz ocenić podcast i napisać recenzję.

Na dzisiaj bardzo Ci dziękuje za Twój czas i do usłyszenia już za dwa tygodnie.

Odcinki Prawa dla marketerów i agencji kreatywnych

Prawo w marketingu – odcinek 1

Prawo w marketingu – odcinek 2

Prawo w marketingu – odcinek 3

Prawo w marketingu – odcinek 4

Prawo w marketingu – odcinek 5

Prawo w marketingu – odcinek 6

Prawo w marketingu – odcinek 7