Podcast - Prawo dla biznesu - Prawo w marketingu

To pierwsza z 7 części podkastów z serii Prawo w marketingu, w których powiem Ci co powinieneś wiedzieć o prawie w marketingu. Jeśli prowadzisz swoją agencję reklamową, agencję seo, albo jesteś freelancerem koniecznie powinieneś posłuchać tego podkastu.

Z tego odcinka dowiesz się o:

  • usłudze namingowej,
  • usłudze brandingowej
  • oraz o tworzeniu stron internetowych.

Prawo w marketingu, to pierwszy taki cykl w podkaście, a żeby tego było mało to do każdego odcinka będzie dodatkowo PDF, gdzie znajdziesz jeszcze więcej wiedzy.

Prawo dla biznesu – podcast skierowany do wszystkich przedsiębiorców, którzy prowadząc firmę, chcą w łatwy sposób zrozumieć zasady działania prawa w biznesie. Każdy kolejny odcinek pozwoli Ci w prosty sposób dowiedzieć się jak wznieść biznes na wyższy poziom. Zaprasza radca prawny Piotr Kantorowski. 

Podcast nie jest poradą prawną ani nie stanowi opinii prawnej, ponieważ indywidualne rozwiązania powstają w konkretnych sytuacjach.

Cześć. Z tej strony Piotr Kantorowski, a to kolejny odcinek podcastu Prawo dla biznesu, z serii Prawo w marketingu. Jest to pierwszy odcinek z serii Prawo w marketingu zapowiadanego po drobnych zmian w podcaście. Jakby to ująć, nie zmieni się nic drastycznie. Pragnę jedynie wprowadzić w podcast więcej struktury, to znaczy omawiać zagadnienia dotyczące poszczególnych branż i na pierwszy ogień pójdzie marketing. 

Czyli będziemy mówili o prawie dla marketingowców oraz agencji kreatywnych. Myślę, że temat jest istotny nie tylko dla osób, które siedzą w tego typu branżach, bo wiele firm promuje się samodzielnie, i też te wszystkie zagadnienia w zasadzie ich dotyczą. Dotyczą je nawet bardziej, a to z tego powodu, że nie będą miały na kogo przenieść odpowiedzialności za potencjalną bezprawną działalność marketingową, którą będą podejmować. 

Z rzeczy istotnych, a może nie związanych z merytoryką to przenieśliśmy podcast na stronę prawodlabiznesu.eu. Mówię przenieśliśmy, bo moich technicznych rąk w tym było najmniej, najwięcej za to mojego wspólnika, radcy prawnego – Pawła Głąb. Przenieślimy cały podcast na stronę prawodlabiznesu.eu gdzie poza podcastem możecie zapisać się na newsletter Akademię Prawa dla biznesu i tam będziecie otrzymywać raz na czas, poza informacjami o nowych odcinkach podcastu, także bieżąco informacje prawne. Przy czym, część z tych informacji będzie stanowiła informację handlową, także o naszych usługach. Mówiąc wprost podcast jest tym miejscem gdzie dzielę się z Tobą wiedzą za darmo i to z wielką przyjemnością. Natomiast jest też moment, kiedy będziesz chciał zdecydować się na skorzystanie z profesjonalnej obsługi prawnej. W związku z tym zapraszam Cię do skorzystania z usług naszej kancelarii – Kancelarii Prawnej Kantorowski, Głąb i wspólnicy. Mamy, co prawda, siedzibę w Rzeszowie, ale nie mam wątpliwości, że w dzisiejszym zdigitalizowanym świecie nie ma to najmniejszego znaczenia. Przy 98 % rzeczy, które prawnik może dla firmy zrobić, to praca zdalna. Także, jeżeli interesuję Cię otrzymywanie bieżących informacji prawnych, nie tylko w formie podcastu, ale również informacji o nowych podcastach to zapraszam Cię na platformę prawodlabiznesu.eu i do zapisania się do Akademii Prawa dla biznesu. To już chyba wszystkie kwestie dotyczące organizacji podcastu, czyli jego przeorganizowania. Także przejdźmy do meritum.

FORMY PROWADZENIA DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ

Jeżeli mówimy o prawie w marketingu, to zastanówmy się od tego czy zaczniemy zastanawiać się w pierwszej kolejności nad danym zagadnieniem – czy do prowadzenia działalności w danej sferze życia potrzebne jest zarejestrowanie działalności gospodarczej?

Prędzej czy później na pewno tak, ale nie zapominaj o tym, że w chwili obecnej jest też tak zwana działalność nierejestrową, czyli sytuacja, w której do momentu, aż nie przekroczysz przychodu miesięcznego w kwocie połowy minimalnego wynagrodzenia, możesz działać bez rejestracji, nawet w CTG. Jest to niewątpliwie dobre rozwiązanie dla osób, które mówiąc wprost chciałyby się sprawdzić, przetestować, sprawdzić czy im to odpowiada, po drugie czy znajdą klientów.

Nie zapominajmy też o preferencjach dotyczących ZUS-u, mianowicie:

  • ulga na start – czyli przez pół roku nie musisz płacić składki społecznej,
  • mały ZUS, w czasie późniejszym,
  • preferencyjny ZUS, dotyczący podatników, którzy nie osiągają przychodu w znacznej wysokości, czyli 30 – krotność minimalnego wynagrodzenia za pracę

Oczywiście możesz działać też w modelu spółek prawa handlowego czy w modelu LTD, chociaż zapewne jest to bardziej uzasadnione szczególnie jeśli działasz na terenie Wielkiej Brytanii w formie spółki LTD.

Natomiast jeśli chciałbyś wybrać model w innej konfiguracji to z dużą rezerwą podejdź do tego co na jego temat słyszysz, ponieważ… oczywiście nie celuję tutaj w żadną firmę, która zajmuje się obsługą LTD. Natomiast, spotkałem się z przekazywaniem daleko idących półprawd na temat tego jak ta działalność wygląda, to znaczy, że półprawdy polegały na tym, że przekazywało się tym osobom potencjalnie zainteresowanym same plusy i nie przekazywało się niczego w zakresie minusów. W Polsce również czasami może dojść do podobnej sytuacji. Jednak w Wielkiej Brytanii możesz zarejestrować się pod danym adresem, ale nie musisz tam przebywać w ogóle. Możesz mieć problem z odbieraniem korespondencji i pytanie co do twojej spółki, której tam zarejestrujesz przyjdzie jest pytaniem jak zawsze otwartym. Dobrze w takiej syutuacji mieć w umowie odpowiednią adnotację.

WIRTUALNE BIURA W DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ

Jeżeli decydujesz się na LDT wskazane jest aby korespondencja ta była Ci doręczana, bo inaczej nawet nie będziesz miał świadomości co tam realnie się dzieje. Jak już przy tym jesteśmy, to wspomnę jeszcze o jednym temacie. Mianowicie wirtualne biura. Często zaczynając biznes nie do końca mamy gdzie go prowadzić. Chcielibyśmy oczywiście, żeby to była prestiżowa lokalizacja. Wirtualne biura w większości ten prestiż przynajmniej w kontekście ulicy w danym mieście zapewniają. Zarejestrowanie sobie w CTG czy w KRS takiego adresu, to nie spotkacie żadnych problemów, bo KRS tutaj tego nie weryfikuje, nie bada. W zasadzie można powiedzieć, że spotkałem się też z sytuacjami, że w KRS –ie były zarejestrowane spółki na adresy nieistniejące. Zdarzało się to częściej w wyniku jakiejś pomyłki czy to przy wpisie czy przy składaniu wnioski, jednak były takie sytuacje. Tego oczywiście nie powinno się wydarzyć. Takie błędy powinne być sprostowane. Natomiast KRS tego nie bada, ale jeżeli rejestrujecie się w wirtualnym biurze, możecie mieć spory problem idący obecnie w kierunku do niemożliwości rejestracji jako podatnik VAT czynny. Tutaj Urzędy Skarbowe są wyczulone na tego typu adresy.

Także jeżeli wybierzesz wirtualny adres to licz się z tym, że jako podatnik VAT czynny będziesz miał duży problem z rejestracją.

Co jeszcze można by tutaj dodać? Z tego co się orientuję, chociaż ja osobiście nigdy nie działałem w modelu fluencerowskim, znaczy ja jako moja firma kancelaria, która zaczęła się od jednoosobowej działalności gospodarczej i nie wynajmowałam miejsca do pracy, ale przynajmniej z tego co do mnie dochodzą słuchy to rejestracja już nie prowadzi do takich rejestracji. Rejestracja takiego adresu już nie prowadzi do takich problemów z uzyskaniem statusu podatnika VAT czynnego.

Podsumowyując, jeżeli Twoja działalność jest w CTG, to te problemy będą zdecydowanie mniejsze niż gdybyś tam chciał na przykład zarejestrować adres spółki podlegającej wpisowi do KRS-u.

SPÓŁKA JAKO FORMA DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ

Jeśli chodzi o spółki to myślę, że do agencji marketingowych i agencji kreatywnych to najbardziej popularne są spółki z o.o. Tutaj też nie bazuję na badaniach, a bardziej na obserwacji rynku. Także myślę, że to nie jest podcast dotyczący form prawnych prowadzenia działalności gospodarczej, więc takich informacji wstępnych zdecydowanie wystarczy.

AGENCJA MARKETINGOWA I KREATYWNA JAKO FORMA DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ

Przejdźmy do tego, co jako agencja marketingowa lub kreatywna możesz potencjalnie zaoferować swojemu klientowi?

Taka pierwsza usługa, która przychodzi mi do głowy, to znaczy ona często nie będzie pierwsza w perspektywie zlecenia przez spółkę, aczkolwiek patrząc jakby próbując znaleźć jakąś kolejność, to wydaję mi się, że to powinno być na samym początku.

Tworzenie marki klienta i marki produktu

USŁUGA NAMINGOWA

To sprawa dotycząca usługi namingowej, czyli mówiąc krótko stworzenia firmy klienta. Tutaj wyjaśnię jeszcze, że firma jest to co wpisuje jako nasze oznaczenie do CTG i KRS-u. Teraz tak, wbrew pozorom ta usługa nie powinna się ograniczać do tego, że wymyślimy jakąś zgrabne określenie dla naszego klienta, które będzie mu pomagać w funkcjonowaniu w obrocie. Ta usługa zdecydowanie powinna się sprowadzać do jeszcze dalszego szeregu działań tak, żebyśmy później nie musieli ponosić odpowiedzialności za szkody, które w związku z tym poniesie nasz klient. Przede wszystkim ważne będzie tutaj uregulowanie z kodeksu cywilnego, z którego wynika, że firma przedsiębiorcy powinna się odróżniać dostatecznie od firm innych przedsiębiorców prowadzących działalności na tym samym rynku.

Co to oznacza? Po pierwsze czym jest ten rynek? Ten sam rynek, tu nie będę się porywał na definicję takie stricte prawne. Powiedziałbym w ten sposób, że jeżeli dwie firmy są z tej branży i targetują się na ten sam obszar geograficzny, albo przynajmniej zakresowo podobny obszar geograficzny, to znaczy on nie musi być 1 do 1 taki sam, ale żeby się gdzieś nachodzić, to będą już to firmy, które działają na tym samym rynku. Jak uniknąć, żeby n tym polu nie dopuścić się jakiegoś błędu przy usłudze namingowej? Tu przede wszystkim chciałem zwrócić uwagę na to, że jak wpadniemy na jakiś pomysł, który wydaje nam się fajny to po pierwsze wpiszmy go w Google. Myślę, że niewątpliwie z tej wyszukiwarki dostaniemy dość wyraźną informację zwrotną czy już takie firmy istnieją czy nie istnieją, bo trudno sobie wyobrazić, żeby z Google nic nam nie wyskoczyło w sytuacji kiedy takie firmy byłyby realnie zarejestrowane. Natomiast na tym nie poprzestawajmy, bo nawet jeśli dostaniemy informację zwrotną, że nie ma takiej firmy, bo jak dostajemy informację zwrotną, że jest to powinniśmy zbadać czy to jest ten sam rynek, ten sam obszar działania, jeżeli to jest e-commerce to ten obszar działania widział co najmniej jako terytorium Polski, bo trudno postawić taką tezę kategoryczną, że ktoś w e-commerce działa tylko i wyłącznie na jakieś województwo. On może się promować na jakieś województwo, ale gdzieś mniej lub bardziej jest możliwy do odnalezienia, także z perspektywy innych województw. Natomiast jeżeli Google nam nie dam wyraźnej odpowiedzi, że taka firma istnieje to są jeszcze dwie wyszukiwarki, które będziesz mógł sobie wykorzystać do zweryfikowania czy wynik Twojej usługi namingowej jest zgodny z prawem. Mianowicie będzie to CTG i KRS, to dwie wyszukiwarki gdzie odpowiednio znajdziesz albo osoby fizyczne albo spółki i inne podmioty. Tam powinieneś zweryfikować czy działa już spółka lub osoba fizyczna, która oznacza się analogicznie jak chcesz oznaczyć swojego klienta. Tam powinieneś zweryfikować tą kwestię w zasadzie za każdym razem, ponieważ już wyniki dotyczące tych dwóch wyszukiwarek będą dawały jednoznaczną odpowiedź na to czy działa na rynku polskim przedsiębiorcy posługującym się takim oznaczeniem jakie chcesz wydać swojemu klientowi jako wynik usługi namingowej. Stąd te dwie wyszukiwarki koniecznie powinieneś odwiedzić. Jeżeli chodzi o tworzenie firmy i kodeks cywilny to musisz też wiedzieć, że firma nie może wprowadzać w błąd, w szczególności co do osoby, przedsiębiorcy, przedmiotu działalności przedsiębiorcy, miejsca działalności, źródeł zaopatrzenia. Sytuacja wygląda w ten sposób, że jeżeli chodzi o osoby przedsiębiorcy to może być na przykład problem między osobami, które prowadzą działalności podlegającą wpisowi w CTG, bo jak ktoś nazywa Jan Kowalski, a tutaj uczulam, że imię i nazwisko jest to obligatoryjna firma osoby fizycznej. To trudno oczekiwać, że innego Jana Kowalskiego nie będzie wpisanego do CTG. Tu częstym rozwiązaniem jest to, że mówiąc najkrócej dodaje się pierwszą literę drugiego imienia i to najczęściej pozwala na odróżnienie tych przedsiębiorców. Natomiast jest też regulacja zgodnie z którą jeżeli nie da się tutaj wypracować jakiegoś rozwiązania to sąd rozstrzyga w jaki sposób powinno być to rozróżnienie. Jeśli chodzi o wprowadzenie w błąd co do osoby przedsiębiorcy, to jeżeli mamy spółki kapitałowe, czyli spółkę z o.o lub akcyjną to użycie w niej imienia, w zasadzie nazwiska ewentualnie nazwiska połączonego z imieniem danej osoby wymaga zgody tej osoby. O tym powinniśmy pamiętać. Jeżeli te osoby, to zgody jej spadkobierców. Także o tym też pamiętajmy. Jeżeli chodzi o tworzenie firmy przedsiębiorcy, czyli tego co jest wpisywanego do CTG i KRS, to jest jeszcze jedna kwestia, która jest niezmiernie istotna. Natomiast połączyłby ją z stworzeniem marki klienta. Tutaj podkreślam, to co mamy wpisane w KRS –ie w CTG wcale nie być oznaczeniem, którym będziemy promować naszego klienta na rynku. Nie musimy przez to oznaczenie chcieć dotrzeć do potencjalnych nabywców naszych usług, oczywiście możemy tak zrobić, ale nie ma jakby żadnego problemu, już tak mówiąc w uproszczeniu, żeby logotyp naszej firmy był zupełnie inny niż to co mamy wpisane do KRS-u. Tu jesteśmy w tematyce znaków towarowych, bo po pierwsze jak już tworzymy markę to ona najczęściej łączy się z jakimś logo, jakimś sloganem ale też i z połączenie tych dwóch rzeczy. Na kanwie znaków towarowych i ochrony w zakresie tych oznaczeń przede wszystkim musimy podkreślić, że nie wszystkie znaki towarowe są możliwe do zarejestrowania. Część z nich, z tych czy innych przyczyn, w tym momencie byłoby to szerokim ujęciem gdybym zaczął o tym mówić, zarejestrowane w urzędzie patentowym czy w UIPO być nie może. Natomiast ten, które mogą być zarejestrowane tworząc markę powinniśmy przede wszystkim zweryfikować czy ktoś pod jakimś oznaczeniem nie działa i nie zarejestrował sobie znaku towarowego, który mówiąc krótko jest albo identyczny albo bardzo zbliżony do tego znaku, który my jako osoba zajmująca się już teraz nie namingiem, a brandingiem bardziej chcemy dać jako usługę naszemu klientowi. Tu uczulam na to, że jeżeli jako finał, wynik naszej usługi damy w znak towarowy, który jest już zarejestrowany to wykonaliśmy tą usługę w sposób maksymalnie nienależyty, ponieważ nasz klient, nasz kontrahent nie może działać pod taką właśnie firmą. Dlatego tutaj uczulam na to, że jeżeli działacie na rynku brandingowym koniecznie albo sami zweryfikujcie czy już takich oznaczeń albo zlećcie to komuś kto się tym profesjonalnie zajmuje. Nasza kancelaria świadczy usługi w tym zakresie, jak tak samo jak w zakresie rejestracji znaków towarowych. Czyniąc tutaj króciutką reklamę, ale przede wszystkim zachęcając do weryfikacji tego podczas waszej pracy nad zleceniem od klienta. Mówiąc krótko uczulam, że trzeba to zweryfikować. Gdzie mogą zarejestrowane znaki towarowe? Tutaj możliwości jest wiele, ale tak na terenie Polski przede wszystkim zwróciłbym uwagę na rejestrację w urzędzie patentowym Rzeczypospolitej Polskiej i EUIPO. Jeśli chodzi o rejestrację w EUIPO to jest rejestracja na obszar całej Unii Europejskiej i pytaniem otwartym jest tak to się w stosunku do Wielkiej Brytanii potoczy, ale to pytanie może na razie zostawmy, bo je pewnie jakoś przyszłość wyjaśni. Więc to są kwestie, które przede wszystkim powinieneś wiedzieć. Jeśli chodzi o weryfikację taką przynajmniej pierwszą w zakresie usługi brandingowej, którą świadczysz na rzecz swojego kontrahenta albo jeżeli chcesz ten branding wykonać samodzielnie dla swojej firmy to jakby nie mu tu jakiejś różnicy w kontekście tego czy dany logotyp będziesz czy też nie będzie naruszał cudze prawo ochronne do znaku towarowego .Tu może jeszcze podałbym ile kosztuje ta rejestracja. Ona wbrew pozorom nie jest jakaś strasznie droga. Rejestracja znaku towarowego w urzędzie patentowym Rzeczypospolitej Polskiej to 450 złotych opłaty za zgłoszenie, 400 złotych opłaty za 10 letni okres ochronny, 90 złotych opłaty za publikację informacji o udzieleniu prawa ochronnego. Natomiast rejestracja w EUIPO, czyli w Urzędzie Unii Europejskiej do Spraw Własności Intelektualnej to 850 euro. Jeżeli rejestrujemy w całości przez Internet znak towarowy to te opłaty są nieco niższe. Nie są to jakieś niebotyczne opłaty, pomijam EUIPO tu jest trochę więcej dla trochę większych firm. Poza tym jeżeli mamy nawet wątpliwość, czy możemy zarejestrować nasz znak towarowy na terenie Rzeczypospolitej Polskiej to pamiętajmy, że jeśli nie uda się go zarejestrować to nasza opłąta kończy się na 450 złotych. Myślę, że to jest koszt, który praktycznie każdy przedsiębiorca może ponieść w celu ochrony swojej marki. Tutaj odniosę się do tego, że jeżeli mamy problem to już pomijam, że będę o tym mówił później, chociaż nie w dzisiejszym odcinku, bo to będzie cykl kilku odcinków na temat prawa w marketingu, jeżeli mamy problem tego typu, że ktoś się pozycjonuje na naszą firmę to oczywiście mamy tu ścieżkę prawną. Natomiast jeżeli pokażemy do Google, że my mamy zarejestrowany znak towarowy to Google najprawdopodobniej taką reklamą, takie Add Words mówiąc tak kolokwialnie zdejmie. Choćby z tego powodu taka forma ochrona jest korzystna w kontekście tworzenia brandu naszego klienta. Co jeszcze warto wiedzieć, jeśli chodzi o Brand naszego klienta? Już widzę, że dobijam do 30 minut, ale było 5 minut wstępu. Więc dzisiaj będzie 35 minut, też się uczę. To jest kwestia tego, chociaż to jakby można różnie patrzeć w zależności od tego czy od strony klienta czy agencji marketingowej czy agencji kreatywnej czy my na tego klienta przenosimy autorskie prawa majątkowe do stworzonego brandu. Jeśli tak chcemy zrobić to pamiętajmy, że umowa musi być przede wszystkim zawarta na piśmie, czyli podpisana własnoręcznie. Ponadto musi wskazywać pola eksploatacji, na które przenosimy te majątkowe prawa autorskie. Poza tym musi wskazywać wynagrodzenie za przeniesienie tych praw autorskich na każdym z pól eksploatacji, które wymieniamy i tu uwaga, chociaż nie zachęcam do tego, żeby pod pozytywnym wyniku audytu waszych umów zacząć wysyłać wezwania do zapłaty do waszych klientów, ale czasami może być taka furtka do rozmowy, jeżeli nie idzie ona w dobrym kierunku. Jeżeli takiego wynagrodzenia za przeniesienie praw autorskich na każdym odrębnym polu eksploatacji nie macie w umowie, to ono i tak wam przysługuje. To nie jest przykład sławny ostatnio dotyczący praw autorskich majątkowych pana Sapkowskiego, bo tam chodziło z goła odmiennego. Tam chodziło o dysproporcję między otrzymanym przez niego wynagrodzeniem a osiągniętymi korzyściami. Zostawmy może ocenę całej sytuacji obok, bo to dużo na temat zostało powiedziane. Temat nie jest może teraz aż topowy. Natomiast jeżeli nie macie takiego wynagrodzenia ujętego za każde z tych pól eksploatacji to zawsze macie jakiś argument przy spornej rozmowie z naszym kontrahentem. Tyle, że uczulam na to, że tu nie chodzi o to, gdzie na przykład w naszych umowach tych pól eksploatacji to jest tak ponad strona A4, żeby przy każdym polu eksploatacji napisać, że tu 100 złotych, tu 1800 złotych czy jeszcze jakieś inne kwoty, bo to są zupełnie jakby w oderwaniu od rzeczywistości podane. Wystarczy, że będę ujęte, że tu chodzi o wszystkie pola eksploatacji i że to jest cena za przeniesienie tych majątkowych praw autorskich. Jeszcze jedna rzecz na którą chciałem zwrócić uwagę, że jeśli wasza umowa mówi tylko o wynagrodzeniu za stworzenie projektu logotypu to w ogóle nie macie uregulowanej kwestii wynagrodzenia za przeniesienie praw autorskich majątkowych i na to uczulam. Oczywiście w takiej umowie też trzeba uregulować kiedy te prawa autorskie przechodzą na drugą stronę, trzeba uregulować jak wygląda nadzór autorski, czy wasz kontrahent, wasz klient może dokonywać zmian w przekazywanym projekcie, czy jest to czymś uwarunkowane. Natomiast to są kwestie podstawowe i pierwszorzędne.

Na dzisiaj to koniec.

Mówiliśmy o tym:

  • formach, w jakich można prowadzić działania z zakresu marketingu,
  • o usłudze namingowej
  • o usłudze brandingowej, przy której wyszło dodatkowych kwestii dotyczących na przykład znaków towarowych czy dotyczących przeniesienia majątkowych praw autorskich na waszego klienta

Myślę, że to dość duża dawka wiedzy jak na dzisiaj. Jeżeli chcielibyście ją pogłębić, to w innych wcześniejszych odcinkach podcastów te kwestie też się przewijały, chociaż jakby bez odniesienia do działań agencji marketingowych czy agencji kreatywnyh. Chciałem jeszcze wam powiedzieć, że jeśli nie robiłeś notatek to nic się nie dzieje.

Do tego odcinka podcastu możesz pobrać pdf, który zdecydowanie rozszerza wiedzę, którą dzisiaj Ci przekazałem.

Chciałem Cię też zachęcić do wystawienia oceny w iTunes i zasubskrybowania podcastu, bo to dopiero pierwsza z kilku części, która dotyczy serii odcinków Prawo w marketingu. Jeśli prowadzisz marketing swojej firmy samodzielnie albo też jesteś marketingowcem lub prowadzisz agencję kreatywną to zdobycie tej wiedzy, którą chcę Ci przekazać, myślę, że może zaowocować tym, że do usług, które świadczysz na rzecz Twoich klientów nie będzie można dodać żadnych zastrzeżeń w kontekście prawnych wyciągnąć i jednocześnie w związku z tym nie będziesz ponosił odpowiedzialności za ewentualne niezgodne z prawem działania czy wyniki działań Twojej agencji kreatywnej czy Twojej firmy świadczącej usługi marketingowe.

W następnym odcinku ”Prawo w marketingu” porozmawiamy o takich kwestiach jak:

  • przeniesienie praw autorskich do strony internetowej,
  • wykorzystanie zdjęć i muzyki w podcaście,
  • wykorzystanie wizerunku
  • a jak starczy czasu to może jeszcze poruszymy kwestie prawa cytatu i domeny publicznej.

Także zapraszam Cię już za dwa tygodnie do podcastu Prawo dla biznesu. A jeśli chciałbyś odsłuchać lub przeczytać pozostałe odcinki serii Prawo w marketingu, linki do nich znajdziesz poniżej.

Piotr Kantorowski

Odcinki Prawa dla marketerów i agencji kreatywnych:

Prawo w marketingu – odcinek 1

Prawo w marketingu – odcinek 2

Prawo w marketingu – odcinek 3

Prawo w marketingu – odcinek 4

Prawo w marketingu – odcinek 5

Prawo w marketingu – odcinek 6

Prawo w marketingu – odcinek 7