29 września 2018 r. odbył się Międzynarodowy Dzień Podkastów podczas którego miałem przyjemność poprowadzić warsztaty pod tytułem “Prawne aspekty podkastingu”. Ten odcinek podkastu Prawo dla Biznesu powstała na kanwie tych warsztatów, jednak żeby informację, które przekaże nie były skierowane tylko i wyłącznie do podkasterów pozwoliłem sobie na nieznaczne rozszerzenie tematyki, którą chcę się z Wami podzielić!

Cześć, witam Cię bardzo serdecznie.

To kolejny odcinek podcastu “Prawo dla biznesu”, a ja nazywam się Piotr Kantorowski. Tym razem porozmawiamy o prawnych aspektach twórczości internetowej. Jakiś czas temu, bo 29 września miał miejsce Międzynarodowy Dzień Podcastów, podczas którego miałem okazję prowadzić warsztaty pt.: Prawne aspekty podcastingu.

Ponieważ w przypadku pozostałej twórczości internetowej te zagadnienia są w zasadzie tożsame z tymi które dotyczą podcastu, można powiedzieć, że ich rozłożenie, ich ilość w danej twórczości internetowej może być odrobinę inna, natomiast zagadnienia jako takie są tożsame, pomyślałem, że będzie dla Was wartościową informacją garść wiedzy dotyczącej twórczości internetowej.

Co to jest twórczość internetowa

Zacznijmy od tego czym ta twórczość internetowa jest, albo czym w ogóle może być. Pewnie część z Was będzie zaskoczona, ale twórczość internetowa może zostać uznana za prasę.

Twórczość internetowa jako prasa

Trzeba tutaj zacząć od definicji prasy i tu dowiadujemy się, że prasa jest to publikacja periodyczna, która nie tworzy zamkniętej jednorodnej całości, ukazująca się nie rzadziej niż raz do roku, opatrzona stałym tytułem, albo nazwą, numerem bieżącym i datą, a w szczególności dzienniki i czasopisma serwisy agencyjne, stałe przekazy tekstowe, biuletyny , programy radiowe, telewizyjne oraz kroniki filmowe. Prasą są także wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technologicznego środki masowego przekazywania, w tym także rozgłośnie i radiowęzły zakładowe upowszechniające publikacje periodyczne za pomocą druku, wizji, fonii lub innej techniki rozpowszechniania.

Podejrzewam, że większość z Was raczej nie ma do czynienia czy nie spotkało się nawet z rozgłośniami zakładowymi czy radiowęzłami zakładowymi bo ustawa prawo prasowe nie powstawała na przestrzeni kilku ostatnich lat, tylko raczej zdecydowanie dawniej kiedy te kwestie jeszcze były zupełnie na porządku dziennym. Jak słuchamy tej definicji to myślę, że wszyscy zauważyliśmy, że jest ona dość szeroka, szczególnie ta końcowa część mówiąca o innych technikach rozpowszechniania, które będą miały także zastosowanie do oceny danego materiału jako prasa. Wróćmy do początku definicji i tu skupmy się na kilku kwestiach.

Twórczość internetowa i prasa – podobieństwa

Po pierwsze, prasa będzie to publikacja periodyczna. Wszyscy którzy tworzą w internecie raczej tworzą co jakiś czas, a nie jednorazowo, więc tu już mamy kwestie dotyczącą periodyczności. ‘Która nie tworzy zamkniętej jednorodnej całości” – na pewno można sobie wyobrazić, czy kanał youtube o jakimś jednym wyłącznie zagadnieniu, czy podcast traktujący tylko i wyłącznie na jeden temat, natomiast w większości przypadków jest to co najmniej temat na tyle szeroki , że trudno go nazwać, jako zamkniętą jednorodną całość. Co do częstotliwości publikacji, jeśli ktoś określa siebie jako twórca internetowy to raczej tworzy częściej niż raz w roku. I mamy tą końcową część “opatrzone stałym tytułem, albo nazwą, numerem bieżącym i datą”. Tu zwrócę uwagę na to.

Co do stałego tytułu lub nazwy, też większość twórców internetowych pod jakimś tytułem, nazwą kanału, nazwą podcastu działa więc ten element będzie spełniony u większości z nas. Natomiast jest ta końcowa część, czyli numer bieżący i data. Tu ważny aspekt. Żeby coś mogło być prasą to musi być opatrzone i numerem bieżącym, i datą , i musi to być łącznie spełnione. Dlatego, jeśli publikujemy nasze podcasty zwróćmy na to uwagę, czy aby czasem nie zamieszczamy obu tych elementów i nie mamy nawet świadomości, że ta nasza twórczość internetowa tworzy prasę, właśnie z tego powodu.

Tu jeszcze jest jeden niuans , mianowicie choćby spreaker przez którego ja publikuję sam nadaje datę publikacji utworu, natomiast jest to data dotycząca tego serwisu,a  nie samej mojej publikacji. Czyni to oczywiście dyskusyjnym kwestie tego, czy podcast już prasą jest czy też nie jest, natomiast uczulam na wskazywanie w samej treści publikowanej przez nas i daty i numeru bieżącego ponieważ możemy zupełnie przypadkiem zacząć tworzyć prasę.

Twórczość internetowa czy też prasa – dlaczego jest to istotne

Teraz może powiem kilka słów dlaczego to czy my tę prasę tworzymy, czy też nie, jest istotne.

Mianowicie już nie przytaczając pełnych definicji, ale w zależności od tego czy nasz podcast czy kanał youtube będzie publikowany częściej niż raz w tygodniu, czy rzadziej niż raz w tygodniu będzie odpowiednio dziennikiem lub czasopismem, a wydawanie takich bez rejestracji podlega karze grzywny. To jest jeszcze pół biedy, bo sama rejestracja jako czasopismo nie jest szczególnie skomplikowana, a jej koszt wynosi 40 zł więc myślę, że byłby zupełnie do wytrzymania dla każdego  twórcy internetowego. Natomiast jakby już zarejestrowanie nas jako prasa będzie prowadziło do szeregu innych, idących dalej wymogów które prawo na nas nałoży. Zaczynając od kwestii sprostowań, które np. w wykonaniu podcast’era mogą być niekiedy problematyczne, bo powinny się ukazywać w odpowiednim czasie od złożenia wniosku o sprostowanie materiału prasowego a będzie to trochę trudne jeśli mamy nagrane kilka odcinków podcastu do przodu, szczególnie, że to sprostowanie powinno być jeszcze co do zasady jakby w tej samej części podcastu zamieszczone, co treść  która podlega sprostowaniom. Myślę, że to może być czasami całkiem skomplikowane żeby w przypadku materiału dźwiękowego czy audiovideo(myślę o kanałach youtube) zrobić.

Pewnie jeżeli chodzi i blogi jest to stosunkowo prostsze, będą nas tutaj dotyczyły kwestie autoryzacji w tym wykonaniu pełnym, ale o tym powiem później i wiele innych kwestii dotyczących sformalizowania prawa prasowego. Zmieni się też temat tego na jakich zasadach i kto będzie odpowiadał za publikowane przez nas treści internetowe ale o tym tez powiem później.

Dodam może jeszcze jeden element a mianowicie taki , że nie jest na dzień dzisiejszy do końca przesądzone w orzecznictwie minimum czy maksimum cech które pozwalają uznać twórczość internetową za prasę, albo jeszcze nie pozwalają na uznanie jej za prasę.

Na co zwrócić uwagę jeżeli nie chcemy aby nasza twórczość internetowa była uznawana za prasę

Myślę, że jeśli odbiegamy od tych stricte cech wynikających z przepisu, czyli numer i data łącznie podawane w ramach naszej twórczości internetowej bo od tego nam jest najłatwiej tutaj odbiegać bez jakiegoś szczególnego wysiłku i szczególnych zabiegów, to możemy się czuć względnie bezpieczni jeżeli nie chcemy aby nasza twórczość była za prasę uznawana. Już wiemy czym podcast może być, czym może być twórczość internetowa natomiast tu jeszcze zwrócę uwagę na jedną kwestię mianowicie jeśli wykażemy odpowiedni poziom twórczy czy to w ogóle w naszym podcascie czy też w innej twórczości internetowej, albo też go nie wykażemy to takie nagranie może być przez pryzmat utworu w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych co będzie dawało tej naszej twórczości wyższy poziom ochrony.

Ten wątek, nie będę go szczególnie rozwijał, natomiast chodzi w szczególności o poziom kreatywności który w naszej rozmowie czy naszym nagraniu oddamy czy stworzymy i głównie z tym będzie się wiązała kwestia oceny naszych twórczości internetowych, jako utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Twórczość internetowa: logo i strony internetowe

Wiemy już czym podcast jest, lub też może być natomiast teraz skupmy się na  kwestiach istotnych z punktu widzenia organizowania naszego podcastu. Zacznijmy tu od rzeczy którą jedni twierdzą, że powinno się od niej zacząć , drudzy może troszkę inaczej uważają ale zacznijmy od loga i strony internetowej. W obu przypadkach przede wszystkim trzeba podkreślić, że te już niewątpliwe będą stanowić utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Tu o ile jest sytuacja taka, że wykonaliśmy je sobie sami to w zasadzie nie mamy się czym przejmować bo zawsze będziemy uznawani jako twórca, a tym samym będziemy posiadać pełne prawa autorskie, przy czym do strony internetowej jeszcze później dam małe “ale’.

Pełne prawa autorskie do tego co stworzyliśmy inaczej jednak będzie w sytuacji w której my zlecimy wykonanie komuś loga czy strony internetowej. W tym przypadku jeżeli chcemy zapewnić sobie to , żeby to logo czy strona internetowa i prawa autorskie przysługiwały nam, a nie twórcy i żebyśmy mieli maksymalnie szeroką możliwość wykorzystywania tych materiałów za które zapłaciliśmy , to musimy wiedzieć o co najmniej kilku kwestiach.

Majątkowe prawa autorskie a osobiste prawa autorskie

Przede wszystkim musimy wiedzieć, o tym, że nabyć od twórcy możemy tylko majątkowe prawa autorskie. Osobiste prawa autorskie które bym tutaj w szczególności określił jako fakt bycia twórcą danego utworu nie są zbywalne i tu zawsze twórcą naszego logo będzie dana, określona osoba która je stworzyła.

Jak przejąć majątkowe prawa autorskie – umowa o przeniesienie majątkowych praw autorskich

Natomiast majątkowe prawa autorskie możemy przejąć, ale do tego jest konieczne spełnienie szeregu wymogów prawnych. Przede wszystkim umowa dotycząca przeniesienia majątkowych praw autorskich musi być zawarta w formie pisemnej, ponieważ w innym przypadku te prawa autorskie na nas nie przejdą. Tutaj zwrócę uwagę na to, bo jest to dość częsta obecnie praktyka szczególnie jeżeli ktoś działa w internecie, że nie jest zachowaniem formy pisemnej wymiana dwóch podpisanych skanów między stronami tej umowy. Do tego musimy już mówiąc obrazowo mieć kartkę papieru pod którą obie strony złożyły podpisy.

Prawa autorskie – pola eksploatacji i ich określenie

Po drugie aby doszło do przeniesienia praw autorskich i skutecznego przeniesienia majątkowych praw autorskich musimy określić pola eksploatacji, na których to przeniesienie będzie miało miejsce. Tu im szerzej tym lepiej. Oczywiście te pola eksploatacji , ujmę to w ten sposób, są to obszary na których my możemy wykorzystywać utwór ponieważ nabyliśmy dajmy na to majątkowe prawa autorskie, bo pola eksploatacji mogą dotyczyć  też licencji. Im szerzej je określimy tym lepiej dla nas, natomiast zawsze musimy je określić, ponieważ co prawda są tu różne głosy w piśmiennictwie prawniczym, ale raczej przyjąłbym, że zupełnie nieskuteczne biedzie postanowienie umowy dotyczące tego, że się przenosi majątkowe prawa autorskie na wszystkich znanych polach eksploatacji.

Tu trzeba zwrócić po pierwsze uwagę na  to, że nie można przenieść majątkowych praw  autorskich na nieistniejące jeszcze pola eksploatacji . Czyli jeżeli technologia tak pójdzie do przodu, że powstaną jakieś zupełnie nowe pola eksploatacji to tu już musimy z naszym twórcą rozmawiać od początku, żebyśmy na te pola eksploatacji mogli dokonać przeniesienia majątkowych praw autorskich.

Z drugiej strony ustawa  nakazuje określenia pól eksploatacji w których to przeniesienie będzie dotyczyć, a określenie “wszystkie znane pola eksploatacji” być może wiele by upraszczało, ale tak realnie dalej nie do końca wiadomo co strony miały na myśli , istnieje strasznie duże ryzyko, że po prostu sąd finalnie uzna takie postanowienie za nieważne, jako nieokreślające tych pól eksploatacji o które stronom chodziło.

Ja tak też żeby to zobrazować powiem w  ten sposób, że czcionką Time New Roman o wielkości 12 w standardowych umowach jakie tworzymy w kancelarii to takie postanowienie co mieści się na 2 stronach A4. Zależy czego dotyczy, jest to czasem trochę mniej, czasem trochę więcej, ale żeby maksymalnie pełnie określić te pola eksploatacji to trochę miejsca trzeba.

Umowa o przeniesienie majątkowych praw autorskich – istotne kwestie

Kolejną kwestią, bardzo istotną jest to, że w umowie powinniśmy określić wynagrodzenie za przeniesienie majątkowych praw autorskich na każdym z pól eksploatacji.

Nie oznacza to, że jeżeli mamy ich 13 to musimy przyporządkować wynagrodzenie do każdego z 13 pól eksploatacji. Możemy zrobić to w ten sposób, że wskażemy w umowie , że za stworzenie logo czy strony internetowej przysługuje twórcy kwota X, a  w tej kwocie mieści się także wynagrodzenie za przeniesienie majątkowych praw autorskich na wszystkich wskazanych w naszej umowie polach eksploatacji. Takie postanowienie też będzie ok.

Nie ok będzie dopiero wtedy kiedy my stworzymy umowę z której będzie wynikało,że my płacimy za stworzenie logo a nie będzie odwołania do jakiejkolwiek kwoty należnej za przeniesienie praw autorskich. To jest kolej a rzecz o której powinniśmy pamiętać.

Prawa autorskie a strony internetowe

Teraz kilka słów dotyczących odrębności przy stronie internetowej. Mianowicie przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na to, że strony internetowe są tworzone najczęściej na szablonach, korzystając z licznych wtyczek i tu taka informacja która może wiele problemów czy wątpliwości rozwiać. Nie usiłujmy stworzyć umowy z osobą która będzie nam stronę internetową wykonywać, że ona przeniesie na nas prawa autorskie do wszystkich elementów tej strony internetowej. Nie miejmy takiego oczekiwania ponieważ i szablony i wtyczki do stron internetowych są tworzone na licencjach ich twórców i nie ma możliwości żeby firma której zlecamy wykonanie strony internetowej przeniosła na nas prawa autorskie majątkowe do szablonu czy wtyczki, ponieważ sama ich po prostu nie posiada.

Jest istotne na kogo zostały nabyte licencje na szablony i wtyczki

Kolejną istotną kwestią jest to, żebyśmy zweryfikowali naszego twórcę strony internetowej czy aby na pewno wykorzystał te szablony czy wtyczki w  sposób zgodny z licencjami oraz przede wszystkim czy czasem nie doszło do tego, że on te licencje nabył na siebie, a z ich treści wynika, że nie mogą być one przez niego przeniesione dalej. Często się zdarza, że zlecamy komuś stworzenie strony internetowej i on nam ją tworzy i wystawia nam fakturę, a pominął fakt, że wszystkie wtyczki i szablony kupił na siebie, a zgodnie z ich licencjami nie może ich dalej dystrybuować, czyli finał, finałów przekazuje nam stronę internetową która jest w sensie prawnym wadliwa w tym znaczeniu, że zawiera nielegalnie rozprowadzone szablony czy wtyczki do danych funkcjonalności tej strony.

Prawa autorskie – muzyka i zdjęcia

Kolejną ważną rzeczą związana wprost z twórczością internetową jest możliwość wykorzystania zdjęć czy muzyki której nie jesteśmy twórcą. Oczywiście część twórców internetowych te zdjęcia, szczególnie bierze z własnych zasobów czyli sama robi zdjęcia które następnie wykorzystuje ale myślę, że całkiem spora część osób korzysta tutaj ze zdjęć które można znaleźć w internecie.

Co do muzyki to już jest praktycznie regułą, no chyba, że ktoś jest wybitne uzdolniony w kierunku tworzenia muzyki to wtedy faktycznie sytuacja może wyglądać odmiennie, i może on sam do swojego kanału na youtube czy podcastu tworzyć tę muzykę, ale to raczej rzadki przypadek.

Tutaj przede wszystkim musimy wiedzieć, że w obu tych przypadkach zasadą jest, że zdjęcia czy muzyka stanowią utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlega ochronie. Najprościej mówiąc na czym ta ochrona polega: polega w szczególności na tym, że nie możemy korzystać z takich zdjęć czy z takiej muzyki bez zgody jej twórcy.

Licencja Creative Commons

Jeżeli chodzi o kwestie i zdjęć i muzyki, to przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na to, że istnieje licencja creative commons która pozwala na wykorzystywanie czy zdjęć czy muzyki na tak zwanej wolnej licencji przy czym tu w szczególności trzeba zwrócić uwagę na to , że Creative Commons występuje w wielu odmianach i trzeba zawsze zapoznać się z treścią licencji na wykazanie danego zdjęcia czy danej muzyki albo też jeszcze bardziej szczegółowo: zapoznać się z treścią licencji do pakietu który wykupiliśmy- czy on pozwala na komercyjne wykorzystanie muzyki, niekomercyjne wykorzystanie muzyki czy też on pozwala dla przykładu jedynie na czy zdjęć czy muzyki z oznaczeniem twórcy, czy też bez tego oznaczenia. Z tymi wszystkimi kwestiami powinniśmy się zapoznać.

Organizacja Zbiorowej Ochrony Praw Twórców

Tutaj jeszcze zwrócę uwagę jeżeli chodzi o muzykę, na organizację zbiorowej ochrony praw twórców, czyli dla tych którzy są trochę starszego pokolenia i kupowali jeszcze kasety, to chodzi o takie organizacje jak wtedy na hologramie widniał najczęściej ZAIKS i w tym przypadku też oczywiście tę muzykę też można wykorzystywać na określonych licencjach, natomiast zazwyczaj jest to związane z płatnością za każde odtworzenie. Przy muzyce tzw. bez ZAIKS najczęściej wykupuje się albo licencję na nieograniczoną ilość odtworzeń, a nawet jeżeli na ograniczoną to na jakąś przyjętą z góry ilość co pozwala nam zoptymalizować koszty jeśli się okaże, że nasz kanał Youtube czy nasz podcast stał się bardzo popularny i przyszłoby nam od każdego odtworzenia nawet fragmentu muzyki zapłacić opłatę licencyjną na rzecz takiego podmiotu chroniącego zbiorowe interesy twórców, to czasem mogłoby się okazać, że podcast czy kanał YT jest jedną z najdroższych rzeczy jaka sobie w życiu wymyśliliśmy, dlatego na to tez warto zwrócić uwagę.

Wykorzystanie zdjęć – publikacja wizerunku

Jeśli jesteś przy zdjęciach to trzeba też powiedzieć o tym, że jeżeli te zdjęcia przedstawiają czyjś  wizerunek to jakby zasadą jest, że powinniśmy mieć zgodę tej osoby na publikację jej wizerunku. Jest to zasada która ma wyjątki, ale o tym powiem zaraz.

Jeżeli chodzi o samą zgodę to nie ma tu żadnych wymogów dotyczących tego, że ona powinna być w formie pisemnej czy w jakiejkolwiek innej. Realnie może ona być wyrażona w każdy sposób w tym także w dorozumiany, jak to się mówi po prawniczemu, półżartem.

Wytłumaczę to może w ten sposób, że jeżeli my nagrywamy podcast z gościem a potem prosimy go o przesłanie zdjęcia do promocji danego odcinka i on nam to zdjęcie wysyła, to już realnie tę zgodę mamy. Warto zwrócić uwagę na to, że taka zgoda nie dotyczy tego, że możemy to zdjęcie wykorzystać w każdy inny, dowolny sposób, więc jeżeli chcemy mieć szerszą możliwość używania wizerunku tej osoby czy zdjęcia z wizerunkiem to powinniśmy to szczegółowo określić,  jeżeli już tak bardziej profesjonalnie myślimy o swoim podcaście to myślę, że tu z pewnością nie zaszkodzi zawarcie jakiejś umowy która będzie w sposób precyzyjny określać jak możemy wykorzystać wizerunek, a jak nie.

Wizerunek to nie tylko zdjęcie

Zwrócę też uwagę na to, że wizerunek to niekoniecznie tylko zdjęcie(chociaż to będzie najczęstszy przypadek w twórczości internetowej) . Może to być też rysunek, obraz, bardzo charakterystyczna rzecz dotycząca danej osoby. W niektórych przypadkach będziemy mogli uznać już sam głos, bo jak wiemy są osoby które mają głos na tyle charakterystyczny, że są nawet dla osób które przesadnie się nie interesują dana tematyką możliwe do rozpoznania po pierwszych 5 czy 10 sekundach gdy je słyszymy. To też może być wizerunkiem.

Kiedy nie potrzeba zgody na rozpowszechnianie wizerunku

Teraz kilka słów na temat sytuacji w których nie musimy mieć zgody na rozpowszechnianie czyjegoś wizerunku. Mianowicie, zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych nie musimy mieć zgody na wykorzystanie wizerunku jeśli dotyczy on osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznej, w szczególności politycznej, społecznej czy zawodowej, oraz osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza. Tu zwrócę uwagę szczególnie na ten pierwszy wyjątek.

Tu trzeba wiedzieć o tym, że te osoby publicznie znane i ich wizerunek możemy bez zgody takiej osoby wykorzystywać, tylko jeśli dane powiedzmy w uproszczeniu: zdjęcie, dotyczy ich działalności zawodowej, twórczej, politycznej.

Nie możemy wykorzystywać zdjęć takiej osoby jeżeli zdjęcie dotyczy sytuacji prywatnej tzn. możemy je wykorzystać , jeżeli mamy zgodę na wykorzystanie takiego wizerunku. Jeżeli chodzi o drugi wyjątek stanowiący jedynie element całości wizerunek danej osoby to tu może jest to mniej problematyczne, chociaż też należałoby zwrócić uwagę, że jeżeli nagle okaże się, że co prawda nasze zdjęcie czy film dotyczy co prawda wydarzenia, ale jakoś zupełnie przez przypadek okazało się, że osoba której zgody na rozpowszechnienie wizerunku nie mamy, zaczęła stanowić pierwszy plan i w zasadzie bardziej można by było powiedzieć, że dane zdjęcie czy dany film przedstawia tę osobę niż samo wydarzenie no to to już będzie raczej sprzeczne z tą możliwością wykorzystywania wizerunku bez zgody osoby której wizerunek dotyczy.

Wykorzystanie fragmentu utworu – prawo cytatu

Co jeśli chcemy wykorzystać fragment cudzego utworu w naszej twórczości internetowej?  Powiedziałbym, że co do zasady i to jako podstawę bym przyjął, jest to niedopuszczalne bez zgody tej osoby, bez uzyskania stosownego prawa do takiego wykorzystania, natomiast pewnie wszyscy słyszeliście o czymś takim jak prawo cytatu.

Kiedy można wykorzystać fragment cudzego utworu?

Mianowicie będą sytuacje w których będziemy jednak mogli wykorzystać taki fragment cudzego utworu. Takich sytuacji jest kilka i ja o nich teraz opowiem po kolei.

Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów oraz rozpowszechnione utwory plastyczne, utwory fonograficzne lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym celami cytatu, takimi jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa, nauczanie lub prawa gatunku.

Tu zwrócę uwagę na jedną rzecz. Przede wszystkim czytajmy ten przepis od końca. Czyli, pozwala on na wykorzystanie po pierwsze rozpowszechnionych utworów, raczej w  części, chyba, że są to drobne utwory to wtedy w całości, ale tylko w określonych celach. Mianowicie wyjaśniania, polemika, analizy krytycznej lub naukowej, nauczanie lub prawa naszego gatunku twórczego. Tu kolejny raz podkreślam. Nie można wykorzystywać cudzych utworów jakby zasłaniając się prawem cytatu, po to tylko żeby podkręcić nasz własny utwór, czy nasze własne nagranie czy to audio, czy audiovideo. Takie użycie jest niedopuszczalne. Natomiast jeśli wykorzystamy fragment filmu w celu nauczanie języka angielskiego na naszym kanale youtube to już będzie ok. Jeśli puścimy fragment muzyki po to by go krytycznie omówić, to już jest ok. Jeśli przytoczymy fragment cudzego utworu literackiego, żeby go wyjaśnić to będzie ok. Natomiast nie ok będzie puścić, prawie cały utwór muzyczny po czym powiedzieć, że to jest bardzo fajny kawałek i poleca się go słuchać, bo to nie jest żadną analizą krytyczną, wyjaśnieniem czy polemiką. Takie użycie będzie niedozwolone.

Kolejnym wyjątkiem dotyczącym prawa cytatu jest to, że wolno nam korzystać w granicach uzasadnionych celem informacji z przemówień politycznych i mów wygłaszanych na publicznych rozprawach, a także fragmentów publicznych wystąpień, wykładów oraz kazań.  Przy czym przepis ten nie pozwala na tworzenie zbiorów z tego typu wystąpień. Tutaj znowu podkreślę, że chodzi o cel informacyjny, czyli nie możemy wplatać w naszą twórczość fragmentów wystąpień po to, żeby tylko ono stanowiło taką kropkę nad i do naszych własnych przemyśleń, czy żeby stanowiło swego rodzaju dżingiel do naszego własnego nagrania.

Kolejnym wyjątkiem, czyli kolejną możliwością użycia prawa cytatu w której wolno nam w sprawozdaniach o aktualnych wydarzeniach przytaczać utwory udostępnione podczas tych wydarzeń, jednak takie udostępnienie musi być uzasadnione granicami celu informacyjnego. Czyli, jeżeli mamy kanał youtube czy podcast który dotyczy kultury, a było jakieś wydarzenie kulturalne podczas którego dajmy na to grał zespół muzyczny, to będziemy mogli fragment wykonanego utworu zamieścić w naszej twórczości internetowej, ale fragment który będzie na tyle drobny, że w dalszym ciągu będzie to uzasadnione celem informacyjnym. Tutaj myślę, że łatwo to będzie sobie wyobrazić jeśli odwołamy się do kiedyś może trochę bardziej popularnego, ale jednak: Teleekspresu , gdzie te zajawki z tego typu imprez naprawdę trwały i trwają do tej pory zawsze maksymalnie kilka sekund. to o takie wykorzystanie realnie chodzi.

I ostatni z wyjątków dotyczących prawa cytatu. Jest to wyjątek który mówi o tym, że wolno korzystać z utworów na potrzeby parodii, pastiszu lub karykatury, w zakresie uzasadnionym prawami tych gatunków twórczych. I tu już mowa jest o tym, że można korzystać z całych tych utworów ale to zawsze musi się mieścić w zakresie parodii, pastiszu lub karykatury czyli krótko mówiąc możemy na potrzeby kabaretu przerobić sobie dowolny utwór muzyczny, nawet zmieniając jego treść po to żeby było śmiesznie, ale tu zwrócę też uwagę na to, że jeżeli nasz pokaz czy kanał na YT miałby polegać na tym, że puszczamy kolejne utwory muzyczne dla przykładu i po tym próbujemy śmieszkować, to to już jest dalekie od możliwości które daje nam ten przepis i takiego użycia bym odradzał i to stanowczo.

Domena publiczna

Poza kwestią dotyczącą prawa cytatu jest jeszcze tzw. domena publiczna. Trzeba powiedzieć, że autorskie prawa majątkowe gasną z upływem lat 70 i tu przyjmijmy taką najbardziej okrojoną i generalną zasadę od śmierci twórcy, albo współtwórcy zmarłego najpóźniej . Jest jeszcze kilka wyjątków, ale to już może jeżeli kogoś będzie interesowało, będzie trzeba analizować poszczególne przykłady. Nie wiem tylko na ile ta domena publiczna będzie tu istotna w przypadku twórczości internetowej ponieważ jesteśmy jednak z perspektywy roku 2018 w roku 49 i w latach wcześniejszych, a ile z twórczości z tamtego okresu da się teraz wykorzystać nie jestem w stanie jednoznacznie powiedzieć.

Kwestią jeszcze istotną dotyczącą wykorzystania cudzych utworów jest to, że powinniśmy w miarę możliwości podać ich twórcę i źródło z którego one zostały zaczerpnięte. W miarę możliwości to nie znaczy, że musimy zrobić to koniecznie w samym nagraniu czy to audio, czy audio video, ale przynajmniej jak na przykładach podcastu, notatkach do danego odcinka powinniśmy tego twórcę już wyraźnie wskazać, co oczywiście nie oznacza, że nie możemy go wskazywać w samej treści naszego utworu. Wszystko zależy od formy tego naszego, stworzonego dzieła.

Autoryzacja

Kolejną kwestią istotną w kontekście twórczości internetowej jest autoryzacja. Jeżeli uznać, że nasza twórczość internetowa jest prasą, to jest w prawie prasowym szczegółowo uregulowana kwestia autoryzacji.

Przede wszystkim musimy wiedzieć,że powinniśmy wtedy daną osobę poinformować o możliwości takiej autoryzacji, jeżeli przytaczamy jej wypowiedź w całości, wprost a nie jedynie ja parafrazujemy, a to będzie jednak najczęściej miało miejsce przy twórczości internetowej. Ta osoba musi mieć możliwość autoryzowania danego nagrania z nią. Natomiast jeżeli nie jesteśmy na kanwie prawa prasowego to moim zdaniem także autoryzacja jak najbardziej będzie miała zastosowanie, a to dlatego, że takie nagrania jak podcasty czy youtube’y mogą być oceniane w perspektywie naruszenia dóbr osobistych i to, że ktoś z nami rozmawiał na dany temat a my mu zadawaliśmy pytania które go np. zaskoczyły i niekoniecznie chciałby w  danym zakresie odsłaniać Twoich odpowiedzi czy przemyśleń.

Może to być związane z naruszeniem ewentualnego prawa do prywatności czyli jednego z dóbr osobistych,l dlatego też rekomenduję tu autoryzację danego odcinka który chcemy opublikować i oczywiście tu mówię o autoryzacji tej finalnej wersji która ma być opublikowana, bo zmiana czasem jednego fragmentu może zmieniać kontekst całej wypowiedzi, czy nawet dodanie od nas kilku słów przed puszczeniem czy wyemitowaniem rozmowy także może doprowadzić do zmiany finalnego odbioru.

Idąc dalej, kolejną kwestią dostępną w twórczości internetowej jest wykorzystywanie danych osobowych które potencjalnie możemy wykorzystać tworząc listę mailingową. Kwestia tematyki RODO jest na tyle rozległa, że tu nie podejmuję się jej omówienia, szczegółowego, odsyłam do odcinków które RODO dotyczyły bo będą tu one miały znaczenie, natomiast zwrócę uwagę na to, że jeżeli chcemy na kanwie tak zdobytej listy mailingowej prowadzić działalność gospodarczą czyli cokolwiek sprzedawać choćby kurs online czy jakąś książkę za pośrednictwem zasięgów zdobytych przed podcast youtube’a czy jakiegokolwiek inne media to musimy mieć odrębnie zgodę na wykorzystanie tak pozyskanych danych osobowych na cele czy to marketingu bezpośredniego czy wysłanie informacji handlowej.

Tu uczulam na to, że  to musi być osobny checkbox, czyli nie możemy sobie wrzucić w jeden checkbox, że nasz potencjalny odbiorca będzie wyrażał zgodę i na przetwarzanie danych osobowych do newslettera i na rozsyłanie informacji handlowej i na marketing bezpośredni. To wszystko jest regulowane w różnych ustawach czy rozporządzeniu RODO i te kwestie warto mieć z tyłu głowy kiedy tworzymy listę mailingową ponieważ możemy pozyskać kontakty w tej liście, a potem nie móc ich zgodnie z prawem wykorzystać.

Warto też wiedzieć, jeżeli chcemy przez nasz podcast czy kanał na YT czy bloga prowadzić konkurs to tu również istnieją  pewne zagadnienia prawne, ale w tym zakresie odsyłam do 15 odcinka podcastu , w którym te zagrożenia tłumaczę.

Odpowiedzialność twórców internetowych

Na koniec chciałem powiedzieć kilka słów o odpowiedzialności twórców internetowych. Są to kwestie bardzo ważne. Zacznę od tego, czy możemy przeklinać na naszej platformie pt. podcast czy kanał yt, czy nawet w blogu.Możemy to robić tylko powinniśmy to wyraźnie zaznaczyć, z tego powodu , że w innym przypadku istnieje ryzyko, że zostaniemy posądzeni o demoralizację młodzieży i to jest jednak jakieś ryzyko.

Przechodząc jednak do odpowiedzialności trzeba podkreślić, że na kanwie prawa prasowego odpowiedzialność taką ponosi wydawca, redaktor naczelny czy dziennikarz więc na pewno w którejś kategorii się znajdziemy, dlatego tu jeżeli nasza twórczość internetowa jest prasą, powinniśmy być szczególnie uczuleni na to.

Jeżeli nie jest prasą to i tak warto wiedzieć, że przepisy odpowiedzialności prawnej w  postępowaniu w sprawach prasowych stosuje się odpowiednio do naruszeń prawa związanych z przekazywaniem myśli ludzkiej za pomocą innych niż prasa środków przeznaczonych do rozpowszechniania, niezależnie od techniki przekazu, w szczególności publikacji nieperiodycznych oraz innych wytworów druku, wizji i fonii.

Tu niezależnie jak tworzymy w internecie będziemy się mieścić w tej kategorii. Warto też zwrócić uwagę , że z tego przepisu wynika, że publikowanie zgodnych z prawem, rzetelnych sprawozdań z jawnych posiedzeń Sejmu, Senatu i organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego oraz ich organów, a także publikowanie rzetelnych, zgodnych z zasadami współżycia społecznego ujemnych ocen dzieł naukowych lub artystycznych albo innej działalności twórczej, zawodowej lub publicznej służy realizacji zadań prasy i pozostaje pod ochroną prawa. Czyli mamy tu pewne możliwości na szerszą krytykę, niż w naszych codziennych wypowiedziach, chociaż też z drugiej strony jest ona bardziej widoczna dla potencjalnie osób które miałyby do nas pretensje więc ta ochrona jest chyba tym bardziej uzasadniona.

Jeżeli chodzi o wypowiedzi naszych gości to zwracam uwagę na to, że jeżeli chodzi o całość podcastu i jego wydźwięk to tę odpowiedzialność najczęściej będziemy przynajmniej potencjalnie ponosić, natomiast nie ponosimy odpowiedzialności za zdarzenia o których mówi nasz gość. Jeżeli on opowiada o tym jak złamał prawo to jego odpowiedzialność będzie tu wyłączna, a nasza żadna.

To wszystko co przygotowałem dla Was dzisiaj. Mam nadzieję, ze dało Wam to dużo przydatnej treści do tego, żeby rozpocząć działalność twórczą w  internecie, albo też zweryfikować czy ta którą prowadzicie jest zgodna z prawem . Dziękuję Wam bardzo i do usłyszenia już za 2 tygodnie.