2341
0

PDB #222 -Czy legalna afiliacja jest możliwa

2341
0

Czym właściwie jest afiliacja?

Dla tych, którzy nie wiedzą, afiliacja to model współpracy, w którym influencerzy, blogerzy czy właściciele stron internetowych publikują linki lub kody promocyjne przypisane do konkretnych produktów lub usług. Gdy użytkownik kliknie w taki link i dokona zakupu, twórca otrzymuje wynagrodzenie – najczęściej prowizyjne, ale czasem również ryczałtowe, z góry za samą publikację.

Istotą działania tego modelu jest to, że konsument również zyskuje – najczęściej otrzymuje rabat lub inny bonus. Dzięki temu afiliacja bywa postrzegana jako niemal bezkosztowy sposób na zarabianie w internecie – zwłaszcza przez osoby aktywne w mediach społecznościowych, które mają zasięgi, ale niekoniecznie produkty, które mogłyby sprzedawać.

Model wydaje się idealny: nie trzeba mieć zaplecza magazynowego, sklepu, ani specjalistycznej wiedzy produktowej – wystarczy odpowiednio budować społeczność i polecać określone rozwiązania. Ale… czy afiliacja jest legalna? Czy wymaga spełnienia określonych obowiązków prawnych?


Afiliacja a prawo – obowiązek oznaczenia reklam

Odpowiedź brzmi: tak, afiliacja wiąże się z obowiązkami prawnymi. Jeżeli publikujesz linki afiliacyjne lub kody rabatowe jako influencer, to taka działalność musi być oznaczona jako płatna współpraca. Nawet jeśli otrzymujesz wynagrodzenie dopiero za faktyczną sprzedaż – jest to forma reklamy.

To oznacza, że każdy materiał zawierający tego typu linki – niezależnie od tego, czy jest to post w mediach społecznościowych, wpis na blogu czy film na YouTubie – musi być jasno oznaczony jako sponsorowany.

W Polsce była nawet sprawa jednego z dużych portali, który publikował artykuły sponsorowane, nie informując o tym czytelników. Nawet jeśli treść wyglądała neutralnie, a reklama była zaszyta w formie linku, brak informacji o komercyjnym charakterze naruszał przepisy dotyczące kryptoreklamy.

Linki afiliacyjne w artykułach – granice transparentności

Z prawnego punktu widzenia nie ma znaczenia, czy wynagrodzenie jest wypłacane za samo opublikowanie linku, czy dopiero po skutecznym przekierowaniu zakończonym sprzedażą – w obu przypadkach materiał powinien być oznaczony jako sponsorowany.

Publikowanie treści komercyjnych bez jasnego zaznaczenia ich charakteru może zostać uznane za wprowadzanie konsumentów w błąd, a nawet czyn nieuczciwej konkurencji.

A co ze stronami z kodami rabatowymi?

Sytuacja bardziej się komplikuje w przypadku stron internetowych, które publikują wyłącznie kody rabatowe i linki afiliacyjne, bez żadnych dodatkowych treści. Czy w takim przypadku również konieczne jest oznaczenie tych materiałów jako reklamy?

Z jednej strony, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną, każda reklama powinna być wyodrębniona i czytelna. Z drugiej strony, jeśli cała strona służy wyłącznie udostępnianiu kodów i rabatów, można założyć, że jej komercyjny charakter jest oczywisty dla przeciętnego użytkownika.

Ale… czy naprawdę tak jest? Niemieckie orzeczenia wskazują, że przeciętny konsument nie musi znać modelu afiliacyjnego, więc oznaczenie linku jako „afiliacyjnego” może być niewystarczające. W jednym z przypadków sąd uznał, że zaszyta informacja o afiliacji w stopce strony to za mało – użytkownik musi od razu wiedzieć, że ma do czynienia z reklamą.

Google i wytyczne dla afiliantów

Nie możemy też zapominać o wytycznych Google, które coraz częściej wpływają na zasady działania afiliantów – zwłaszcza w kontekście wtyczek afiliacyjnych. Google jasno wskazuje, że:

  • cookies mogą być instalowane tylko wtedy, gdy użytkownik otrzymuje rzeczywistą wartość (np. konkretny kod rabatowy),
  • na samej wtyczce musi znajdować się informacja, że jest to wtyczka afiliacyjna.

Co więcej, w kontekście przepisów europejskich – w szczególności Digital Services Act (DSA) – jeżeli strona umożliwia innym podmiotom umieszczanie treści reklamowych, musi spełnić określone wymogi:


👉 oznaczenie, że to reklama,
👉 wskazanie, kto ją zamieścił,
👉 informacja, dlaczego ją widzisz (profilowanie, kliknięcia itd.).

Czy wszystko zawsze trzeba oznaczać?

Odpowiedź brzmi: lepiej tak. Nawet jeśli są przypadki niejednoznaczne – np. strony wyłącznie z kodami rabatowymi – to warto stosować zasadę ostrożności. Nie każdy użytkownik musi rozumieć, że strona z kodami to forma działalności gospodarczej.

Pytanie, które warto sobie zadać:
Czy naprawdę uważasz, że ktoś prowadzi profesjonalną stronę tylko po to, żeby bezinteresownie dzielić się rabatami z nieznajomymi w internecie?

Podsumowanie

Afiliacja to atrakcyjny model biznesowy, ale nie wolno zapominać, że wiąże się on z konkretnymi obowiązkami prawnymi. W szczególności dotyczy to obowiązku jasnego i zrozumiałego oznaczania treści komercyjnych – zarówno w mediach społecznościowych, jak i na blogach, czy dedykowanych stronach.

Przepisy nie są w pełni jednoznaczne, ale w interesie twórców leży, by stosować możliwie najbardziej przejrzyste i bezpieczne rozwiązania.

Zastanawiasz się, czy Twoja działalność afiliacyjna jest zgodna z prawem? A może prowadzisz stronę z rabatami i chcesz uniknąć zarzutu kryptoreklamy? Ten odcinek jest właśnie dla Ciebie.

Doceniasz tworzone przeze mnie treści?

Piotr Kantorowski
RADCA PRAWNY

Przedsiębiorcom służę pomocą w kwestiach związanych z prawem własności intelektualnej szczególnie w obszarze digital marketingu i IT. Tworzę też umowy tak, aby oddawały Twoje plany biznesowe i zabezpieczały firmę w najwyższym stopniu. Jeśli trzeba pomagam też poprowadzić spory korporacyjne lub z kontrahentami.

Skontaktuj się ze mną, chętnie odpowiem na Twoje pytania dotyczące naszej oferty i przedstawię rozwiązania dostosowane do Twojego biznesu.