Rotacja w branży IT, a audyt umów z deweloperami

Powiedzieć, że rotacja w branży IT jest znaczna to tak jakby skłamać. Rzecz jasna są firmy, które swoją renomą i kulturą organizacyjną zatrzymują osoby z nimi współpracujące, ale to jednak – nie oszukujmy się – mniejszość. Do tego dochodzi także kwestia tego, że część osób ma „wewnętrzną potrzebę” zmiany miejsca wykonywanej pracy zdecydowanie częściej niż ma to miejsce przeciętnie, a w przypadku branży IT będzie to o tyle łatwiejszy, że rynek – przynajmniej jak na dzień dzisiejszy – stwarza ku temu idealne warunki. Należałoby się więc w tym kontekście zastanowić jak wygląda kwestia modyfikacji programów komputerowych wytworzonych przez deweloperów, którzy współpracują z software house. Do momentu kiedy ta współpraca istnieje jest bowiem możliwość dokonania ewentualnych zmian w umowach, które zostały zawarte poprzez wdrożenie stosownego aneksu. W okresie późniejszym jeśli nawet będzie to możliwe, to już z całą pewnością stanie się to znacząco bardziej skomplikowane niż jest to w chwili obecnej.

Deweloper na umowie o pracę, a prawa autorskie majątkowe

Przede wszystkim warto wiedzieć, że sprawa ta będzie przedstawiać się różnie w zależności, czy software house z daną osobą współpracuje na podstawie umowy o pracę, czy też na innej podstawie. Jeśli chodzi o ten pierwszy przypadek to trzeba wskazać, że zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych prawa majątkowe do programu komputerowego stworzonego przez pracownika w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy przysługują pracodawcy, o ile umowa nie stanowi inaczej. Co ciekawe, jest to tak zwane nabycie pierwotne, co oznacza, że majątkowe prawa autorskie do programu komputerowego w zasadzie nigdy nie przysługują pracownikowi. Trzeba jednak zauważyć, że mowa tu wyłącznie o prawach majątkowych, a nie osobistych.

Deweloper na umowę o pracę, a prawa majątkowe osobiste

Jeśli połączymy to z regulacją kolejnego ustępu ustawy to dowiemy się, że autorskie prawa majątkowe do programu komputerowego, z zastrzeżeniem wynikających z innych przepisów, obejmują prawo do:

1) trwałego lub czasowego zwielokrotnienia programu komputerowego w całości lub w części jakimikolwiek środkami i w jakiejkolwiek formie; w zakresie, w którym dla wprowadzania, wyświetlania, stosowania, przekazywania i przechowywania programu komputerowego niezbędne jest jego zwielokrotnienie, czynności te wymagają zgody uprawnionego;

2) tłumaczenia, przystosowywania, zmiany układu lub jakichkolwiek innych zmian w programie komputerowym, z zachowaniem praw osoby, która tych zmian dokonała;

3) rozpowszechniania, w tym użyczenia lub najmu, programu komputerowego lub jego kopii.

Wynika z tego, że nawet w przypadku pierwotnego nabycia majątkowych praw autorskich do programu komputerowego przez pracownika kwestie związane ze zmianą układu lub dokonaniem jakichkolwiek innych zmian w programie komputerowym winny być dokonane z uwzględnieniem praw dewelopera.

Zakres nadzoru autorskiego w IT

Trzeba więc dodatkowo zwrócić uwagę na fakt, że zgodnie z ustawą o prawie autorskim jeżeli umowa nie stanowi inaczej, twórca zachowuje wyłączne prawo zezwalania na wykonywanie zależnego prawa autorskiego, mimo że w umowie postanowiono o przeniesieniu całości autorskich praw majątkowych. Wynika więc z tego między innymi, że pracodawcy w zasadzie nie wolno wprowadzać zmian w programie komputerowym przekazanym mu przez pracownika poza sytuacjami przewidzianymi wprost w ustawie, do których należą zwielokrotnianie kodu lub tłumaczenie jego formy jeżeli jest to niezbędne do uzyskania informacji koniecznych do osiągnięcia współdziałania niezależnie stworzonego programu komputerowego z innymi programami komputerowymi, o ile zostaną spełnione następujące warunki:

a) czynności te dokonywane są przez licencjobiorcę lub inną osobę uprawnioną do korzystania z egzemplarza programu komputerowego bądź przez inną osobę działającą na ich rzecz,

b) informacje niezbędne do osiągnięcia współdziałania nie były uprzednio łatwo dostępne dla osób, o których mowa pod lit. a,

c) czynności te odnoszą się do tych części oryginalnego programu komputerowego, które są niezbędne do osiągnięcia współdziałania.

Niemniej jednak, informacje te nie mogą być:

1) wykorzystane do innych celów niż osiągnięcie współdziałania niezależnie stworzonego programu komputerowego;

2) przekazane innym osobom, chyba że jest to niezbędne do osiągnięcia współdziałania niezależnie stworzonego programu komputerowego;

3) wykorzystane do rozwijania, wytwarzania lub wprowadzania do obrotu programu komputerowego o istotnie podobnej formie wyrażenia lub do innych czynności naruszających prawa autorskie.

Deweloper na B2B, a uprawnienia software house

Jeszcze gorzej z perspektywy software house przedstawia się sytuacja w przypadku innych umów. Tu sztandarowym przykładek będą umowy B2B, ale to samo dotyczy umów zlecenia, o świadczenie usług, czy o dzieło. Sytuację software house w tym przypadku trafnie opisuje orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18 września 2014 r., I ACa 315/14. Wskazano tam przede wszystkim, że z żadnego z przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych nie wynika przede wszystkim, aby wykonanie umowy dotyczącej przeniesienia praw autorskich do programu komputerowego przez jego twórcę obejmowało także obowiązek wydania kodów źródłowych nabywcy takich praw, jak również by ich zbycie z mocy prawa uprawniało nabywcę do wykonywania modyfikacji zakupionego programu, zwłaszcza we wszystkich możliwych zakresach i wszelkich jego częściach składowych. Szczególne reguły ochrony praw autorskich do takich programów zostały wskazane w ustawie, a dodatkowo wskazane tam zostały czynności związane z wykorzystaniem takich programów bez zgody twórcy. Z żadnego z tych przepisów nie wynika jednak, aby nabywca praw autorskich do takiego dzieła był uprawniony do dokonywania jego modyfikacji, zwłaszcza w każdym możliwym zakresie, w tym na poziomie części źródłowej, czyli by nabywał w stosunku do twórcy roszczenie o wydanie kodów źródłowych, jako koniecznych elementów do dokonywania takich zmian w zakupionym programie. Wynika więc z tego, że po pierwsze w przypadku innych niż umowa o pracę umów majątkowe prawa autorskie do programu komputerowego nie przechodzą na software house z mocy prawa i konieczne są w tym zakresie precyzyjne uregulowania zawarte w umowie. Ponadto, nawet przeniesienie majątkowych prawa autorskich na software house nie daje w tym przypadku podstaw do dokonywania zmian w programie komputerowym.

Rozwiązania do wdrożenia

Jak powyższy problem rozwiązać? Na szczęście tym razem można śmiało powiedzieć, że jest to możliwe! Niemniej jednak, aby można było być spokojnym trzeba dokładnie uregulować w umowie, którą software house będzie podpisywał, zakres praw, które na niego zostaną przeniesione. W szczególności istotne będą tu postanowienia dotyczące nabycia majątkowych praw autorskich, wskazanie pól eksploatacji oraz zezwolenie na swobodne wykonywanie praw zależnych. Uregulowanie tych kwestii to rzeczy ze wszech miar możliwe, jednak należy ją poprawnie wdrożyć, bo błędy na tym etapie mogą być następnie nieodwracalne w skutkach.