Umowa o pozycjonowanie stron internetowych (SEO)
Gdy prowadzisz stałe pozycjonowanie strony klienta.
- Frazy kluczowe i priorytety jako załącznik
- Abonament albo abonament z premią za efekt
- Zakres prac zamiast obietnicy pozycji w Google
Generator Umówdla digital marketingu
Każdy dokument powstaje w tym samym kreatorze: krok po kroku, jedna decyzja na ekranie, z wyjaśnieniem, co dana opcja zmienia w treści umowy.
Gdy prowadzisz stałe pozycjonowanie strony klienta.
Gdy wydajesz budżet reklamowy klienta w Google lub Mecie.
Gdy obsługujesz klienta w kilku obszarach jednocześnie.
Gdy masz dostęp do danych osobowych klientów swojego klienta.
Dane stron, zakres usług, sposób rozliczeń i wariant każdej klauzuli. Jeden krok to jedna decyzja — pod każdą opcją jest wyjaśnienie, co oznacza.
Pełna treść pojawia się w chronionym podglądzie: strona po stronie, bez warstwy tekstowej i z indywidualnym znakiem wodnym. Bezpłatnie.
Proforma wystawia się dopiero po Twoim potwierdzeniu. Po zaksięgowaniu płatności pobierasz edytowalny DOCX oraz PDF.
Żadnego domyślnego pakietu, którego nikt nie czytał. Każda klauzula — własność intelektualna, poufność, odpowiedzialność, kary umowne, wypowiedzenie — ma osobny wybór: wariant korzystny dla Agencji, dla Klienta albo neutralny. Dokument jest gotowy do podglądu od razu po zatwierdzeniu formularza.
Ogólny wzór umowy o świadczenie usług nie zna specyfiki pracy agencji digital marketingowej. Nie mówi, do kogo należy konto reklamowe. Nie rozdziela budżetu na reklamy od wynagrodzenia agencji. Nie reguluje obowiązków związanych z danymi osobowymi, które przechodzą przez piksele, formularze i CRM-y. Brak tych zapisów zwykle ujawnia się dopiero wtedy, gdy współpraca się kończy — i wtedy jest już za późno na poprawki.
Pozycjonowanie to usługa starannego działania (art. 750 Kodeksu cywilnego), nie umowa o dzieło. Agencja odpowiada za jakość i zakres podjętych działań, a nie za konkretne miejsce w wynikach wyszukiwania, na które nie ma pełnego wpływu — algorytm Google zmienia się bez zapowiedzi, a konkurencja nie stoi w miejscu. Umowa, która obiecuje „TOP 3 w 30 dni”, naraża agencję na zarzut nieuczciwej praktyki rynkowej i i tak jest trudna do wyegzekwowania. Generator rozdziela te kwestie: osobno opisuje zakres prac, osobno — tylko jeśli obie strony tak zdecydują — premię za osiągnięcie uzgodnionego progu widoczności.
W umowach SEM/PPC to jeden z częstszych błędów: jedna kwota na fakturze, z której nie wynika, ile trafiło do Google czy Mety, a ile zostało w agencji. Rozdzielenie tych kwot chroni obie strony — Klienta przed niejasnym rozliczeniem, Agencję przed odpowiedzialnością za środki, którymi w ogóle nie dysponuje. Ma to też znaczenie podatkowe: zakup reklam bezpośrednio od Google czy Mety to import usługi, który inaczej rozlicza się w VAT niż krajowa usługa agencji.
Jeśli agencja zakłada konto Google Ads czy Meta Ads na własnych danych, Klient traci dostęp do historii kampanii i zgromadzonych danych, gdy współpraca się kończy. Dobra umowa wprost wskazuje, że właścicielem konta jest Klient, a Agencja działa na nim jako pełnomocnik z określonym zakresem dostępu.
Jeżeli Agencja ma dostęp do danych osobowych — bo obsługuje piksel śledzący, Google Analytics, newsletter, CRM albo moderuje komentarze w mediach społecznościowych — sama umowa o usługi marketingowe nie wystarczy. Art. 28 RODO wymaga w takiej sytuacji osobnej umowy powierzenia przetwarzania danych, która określa, do czego wolno wykorzystać dane i jak je zabezpieczyć. Dlatego DPA jest w generatorze osobnym dokumentem — dodajesz go jako uzupełnienie do każdej z pozostałych trzech umów, gdy faktycznie jest potrzebny.
Treść formularza jest szyfrowana w bazie, podgląd ma ograniczony czas dostępu, a gotowe pliki są przechowywane poza katalogiem publicznym. Nie wpisuj jednak danych stanowiących tajemnicę zawodową, jeżeli nie są potrzebne do przygotowania umowy.
Nie. Generator przygotowuje projekt umowy na podstawie Twoich odpowiedzi i wybranych wariantów klauzul. Nietypowa sytuacja, spór albo wymagający klient — to sygnał, żeby dodatkowo skonsultować projekt z prawnikiem, zanim go podpiszesz.
Nie. Pozycjonowanie to usługa starannego działania, a nie umowa o dzieło — agencja nie ma pełnej kontroli nad wynikiem. Umowy w generatorze opisują zakres prac i mierzalne zobowiązania Agencji, a nie gwarancję konkretnej pozycji.
Budżet reklamowy to pieniądze, które trafiają do Google, Mety czy innego systemu reklamowego za wyświetlenia i kliknięcia. Wynagrodzenie agencji to opłata za zarządzanie kampanią. Umowa SEM w generatorze rozdziela te kwoty, żeby rozliczenie było czytelne dla obu stron.
Domyślnie do Klienta — Agencja działa na nim jako pełnomocnik. To ustawienie można dopasować w klauzuli dotyczącej konta reklamowego w umowie SEM.
Wtedy, gdy Agencja ma dostęp do danych osobowych — przez piksel śledzący, Google Analytics, newsletter, CRM lub moderację komentarzy. Art. 28 RODO wymaga wówczas osobnej umowy powierzenia, niezależnie od umowy o same usługi marketingowe.
Tak — to główna cecha generatora. Każda klauzula (własność intelektualna, poufność, odpowiedzialność, kary umowne, wypowiedzenie i pozostałe) ma osobny wybór wariantu: dla Agencji, dla Klienta albo neutralny. Nie trzeba akceptować jednego gotowego pakietu.
Po opłaceniu zamówienia użytkownik otrzymuje plik PDF oraz edytowalny DOCX, w którym można jeszcze ręcznie dopracować szczegóły przed podpisaniem.
Tak. Po wypełnieniu formularza dostępny jest pełny, chroniony podgląd wszystkich stron dokumentu. Nic nie płacisz, dopóki sam nie zdecydujesz, że treść Ci odpowiada.
Treść formularza jest szyfrowana w bazie danych, podgląd ma ograniczony czas dostępu, a gotowe pliki nie są publicznie dostępne. Mimo to nie wpisuj do formularza informacji objętych tajemnicą zawodową, jeśli nie są niezbędne do przygotowania umowy.
Jeśli kupujesz jako konsument albo przedsiębiorca na prawach konsumenta i wyraźnie zażądałeś natychmiastowego dostarczenia pliku przed upływem terminu do odstąpienia, prawo odstąpienia wygasa z chwilą pobrania dokumentu (art. 38 ust. 1 pkt 13 ustawy o prawach konsumenta). Dlatego zanim potwierdzisz zamówienie, masz bezpłatny dostęp do pełnej treści w podglądzie.
Wypełnienie formularza i pełny podgląd dokumentu nic nie kosztują.
Odpowiadamy na pytania o zakres umów i sposób rozliczenia. Dokument oceni prawnik z kancelarii, nie automat.