Wykorzystywanie cudzych utworów w social media, a prawa autorskie

Nie wiem, z jakimi mitami na temat praw autorskich zdarzyło ci się spotkać, ale ja słyszałem chociażby taki, że jeśli nielegalną kopię nagrania usuniesz w ciągu 24 godzin, to jej posiadanie nie jest naruszeniem prawa. To oczywiście zupełne kłamstwo, jednak wiele osób jest przekonanych o prawdziwości tego stwierdzenia. A jak sytuacja wygląda w przypadku treści udostępnianych przez użytkowników portali społecznościowych? Tu także krąży wiele legend, które wzajemnie się wykluczają, co już samo w sobie musi przesądzać o tym, że nie wszystkie będą prawdziwe.

W tym kontekście trzeba przede wszystkim wyjaśnić, że sam fakt zamieszczenia w Internecie zdjęcia, grafiki czy innych utworów w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych w taki sposób, że pozostali użytkownicy mają możliwość ich pobrania nie prowadzi bynajmniej do tego, że ich twórca udziela bliżej nie określonemu kręgowi osób jakiejkolwiek licencji na korzystanie z jego twórczości, nie mówiąc już o przeniesieniu na inne osoby autorskich praw majątkowych – w tym ostatnim przypadku, o czym była już mowa, konieczne jest zawarcie pisemnej umowy pod rygorem nieważności.

Wykorzystanie praw autorskich określone w regulaminie na portalu społecznościowym

Warto jednak zauważyć, że zakładając konto na jakimkolwiek portalu społecznościowym, akceptujemy jego regulamin. Myślę, że nie skłamię, jeśli stwierdzę, że zaledwie 1% osób, które zakładały konta w mediach społecznościowych, podczas rejestracji przeczytało regulamin danej platformy.

Z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy przyjąć, że tylko nieznacznie większy będzie odsetek użytkowników, którzy zapoznali się z tym dokumentem, korzystając z platformy dłużej. Każdy regulamin został stworzony w określonym celu i wszystkie jego postanowienia powstały w określonym celu i mają konkretny sens. Chciałbym w tym miejscu skupić się na przedstawieniu na przykładzie trzech najpopularniejszych platform, w jaki sposób ich regulaminy określają kwestie związane z wykorzystaniem praw autorskich do utworów zamieszczanych przez użytkowników.

Sposoby wykorzystywania praw autorskich na Facebooku

Jeśli rejestrując się na Facebooku, zapoznasz się z jego regulaminem, dowiesz się z niego między innymi, że potrzebuje on określonych pozwoleń od użytkowników, aby świadczyć swoje usługi. Jednym z takich pozwoleń jest pozwolenie na wykorzystywanie treści tworzonych i udostępnianych przez użytkownika. Jak wynika z regulaminu tej platformy, użytkownik jest właścicielem treści, które tworzy i udostępnia na Facebooku oraz w innych produktach Facebooka, z których korzysta, i żaden zapis regulaminu nie pozbawia użytkownika praw do jego własnych treści. Użytkownik może udostępniać swoje treści dowolnej osobie i w dowolnym momencie. Wynika z tego, że wbrew twierdzeniom niektórych osób, Facebook bynajmniej nie chce „przejąć” wszystkiego, co na nim zamieścimy.

W dalszej części regulaminu zostaje natomiast wskazane, że aby Facebook mógł świadczyć usługi, potrzebuje od użytkownika określonych pozwoleń prawnych na korzystanie z tych treści. Szczególnie w przypadku udostępniania, publikacji lub wysyłania treści objętych prawami własności intelektualnej (np. zdjęć czy filmów) w produktach Facebooka lub w powiązaniu z nimi użytkownik przyznaje Facebookowi niewyłączną, zbywalną, obejmującą prawo do udzielania sublicencji, bezpłatną, globalną licencję zezwalającą na obsługiwanie, wykorzystywanie, dystrybuowanie, modyfikowanie, uruchamianie, kopiowanie, publiczne odtwarzanie lub wyświetlanie, tłumaczenie jego treści i tworzenie na ich podstawie materiałów pochodnych (zgodnie z wybranymi przez użytkownika ustawieniami prywatności i aplikacji). Oznacza to na przykład, że udostępniając zdjęcie na Facebooku, użytkownik daje portalowi pozwolenie na przechowywanie, kopiowanie i udostępnianie go innym użytkownikom (w tym przypadku też zgodnie z ustawieniami swojego konta), np. dostawcom usług obsługującym serwis lub inne produkty Facebooka, z których użytkownik korzysta.

Z regulaminu wynika więc, że co prawda użytkownik udziela licencji niewyłącznej na publikowane przez siebie treści, która pozwala na ich kopiowanie, a nawet modyfikację, jednak licencja ta jest udzielona wyłącznie Facebookowi, a nie innym jego użytkownikom! Warto też zauważyć, że Facebook zgodnie z regulaminem posiada prawo do udzielania dalszych sublicencji, jednak nawet to nie oznacza, że inni użytkownicy mogą takie treści wykorzystywać w sposób dowolny. Co najwyżej, można wziąć pod uwagę dowolne ich wykorzystywanie w ramach samej aplikacji, ewentualnie otrzymanie wyraźnej sublicencji od Facebooka. Z całą pewnością nie jest jednak dozwolone kopiowanie przez innych użytkowników zdjęć czy filmów zamieszczonych na portalu i samodzielne ich publikowanie, czy to w aplikacji, czy poza nią.

Istotny jest fakt, że użytkownik może w dowolnym momencie zrezygnować z udzielonej licencji, usuwając treści lub konto. Facebook informuje jednak ponadto, że ze względów technicznych usunięte treści mogą przez pewien okres zostać zachowane w kopiach zapasowych (choć nie będą widoczne dla pozostałych użytkowników). Ostatecznie jednak dowiadujemy się, że treści usunięte przez użytkownika mogą się nadal pojawiać, jeżeli użytkownik udostępnił je innym osobom, a one tych treści nie usunęły.

Regulamin aplikacji informuje nas także, że jeżeli użytkownik wykorzystuje treści objęte prawami własności intelektualnej, które posiada i udostępnia Facebook w swoich produktach (na przykład dostarczane przez nas obrazy, projekty, filmy lub dźwięki, które użytkownik dodaje do tworzonych lub udostępnianych przez siebie treści na Facebooku), Facebook zachowuje wszelkie prawa do tych treści (lecz nie do treści użytkownika). Użytkownik może jedynie wykorzystywać te prawa autorskie lub znaki towarowe (lub podobne oznaczenia), jeżeli ich używanie zostało bezpośrednio dopuszczone w wytycznych dotyczących wykorzystania marki lub wydanym zezwoleniu pisemnym. W celu modyfikacji, tworzenia prac pochodnych, dekompilacji lub innej próby uzyskania od nas kodu źródłowego wymagana jest pisemna zgoda (lub zezwolenie w ramach licencji open source).

Prawa autorskie na LinkedIn

A jak kwestia praw autorskich przedstawia się w przypadku LinkedIn? Zgodnie z regulaminem tej aplikacji użytkownik jest właścicielem treści, opinii i informacji osobowych przesyłanych do LinkedIn i jednocześnie udziela mu niewyłącznej licencji. Portal zobowiązuje się jednak uszanować wybór dokonany przez użytkownika dotyczący osób, które mogą zobaczyć informacje i treści użytkownika, łącznie z wykorzystaniem tych danych w reklamach. Analogicznie jak w regulaminie Facebooka także między użytkownikiem a LinkedIn treści oraz informacje dostarczane lub publikowane w usługach są własnością użytkownika, który udziela portalowi i podmiotom z nim związanym licencji w zakresie szczegółowo określonym w regulaminie.

Użytkownik udziela na rzecz LinkedIn mającego zastosowanie na całym świecie, zbywalnego, mogącego podlegać podlicencjonowaniu prawa do wykorzystywania, kopiowania, modyfikowania, rozpowszechniania, publikowania i przetwarzania informacji oraz treści dostarczanych przez użytkownika za pomocą usług i usług stron trzecich bez dalszej zgody, zawiadomienia lub wynagrodzenia dla użytkownika albo innych osób. Prawo to ulega ograniczeniu w następujący sposób:

  1. Użytkownik może cofnąć licencję do określonej treści przez usunięcie jej
    z usług, a także ogólnie przez zamknięcie konta z zastrzeżeniem:

(a) treści udostępnionych przez użytkownika innym użytkownikom w ramach usług, którzy skopiowali, ponownie udostępnili lub zachowali te treści 

(b) stosownego czasu niezbędnego do usunięcia treści z kopii zapasowej i innych systemów.

  1. LinkedIn nie będzie zamieszczać treści użytkownika w reklamach produktów
    i usług stron trzecich skierowanych do innych bez odrębnej zgody użytkownika (włączając w to treści sponsorowane). Niemniej jednak LinkedIn będzie miał prawo publikowania reklam obok treści i informacji zamieszczanych przez użytkownika bez wynagrodzenia dla tego użytkownika lub innych osób, a akcje społeczne użytkownika mogą być widoczne dla innych i wykorzystane w reklamach, jak zostało to określone w Polityce ochrony prywatności.
  2. Udzielenie stronom trzecim prawa do publikowania treści użytkownika poza usługami będzie dokonywane po otrzymaniu zgody od użytkownika. Jednak jeśli użytkownik chce udostępnić swoje treści „publicznie”, portal udostępnia funkcję, która pozwala innym członkom dodać tę publiczną treść w usługach stron trzecich. LinkedIn pozwala również wyszukiwarkom internetowym uczynić tę treść możliwą do wyszukania przez te usługi.
  3. Aplikacja może edytować treści użytkownika i wprowadzać zmiany
    w formatowaniu (np. tłumaczyć je, modyfikować wielkość, układ i rodzaj pliku lub usuwać metadane), ale jednak deklaruje, że nie będzie zmieniać znaczenia wypowiedzi.
  4. Ponieważ treści i informacje zamieszczane przez użytkownika są jego własnością, a LinkedIn posiada jedynie niewyłączne prawa do nich, użytkownik może zadecydować o udostępnianiu ich innym, w tym z uwzględnieniem warunków licencji Creative Commons.

Warto wiedzieć, że zgodnie z regulaminem LinkedIn użytkownik zobowiązuje się udzielać tylko informacji i treści, do których udostępniania ma prawo, które nie naruszają przepisów lub praw innych osób (np. praw własności intelektualnej). Użytkownik zapewnia również, że informacje zamieszczone w jego profilu będą prawdziwe. Usunięcie pewnych treści lub danych przez LinkedIn może być wymagane przez prawo w niektórych krajach.

Wykorzystywanie praw autorskich na platformie YouTube

Jeśli chodzi o YouTube, to przede wszystkim korzystając z tej platformy, użytkownik zobowiązuje się, iż nie będzie kopiować, powielać, dystrybuować, przekazywać, nadawać, wyświetlać, sprzedawać, licencjonować ani wykorzystywać treści w żaden inny sposób bez uzyskania uprzedniej pisemnej zgody YouTube lub odpowiednich licencjodawców treści.

Odnośnie do materiałów zamieszczanych przez użytkowników, to zachowują oni wszystkie prawa własności do swoich treści. Jednakże przesyłając do YouTube lub zamieszczając w jego witrynach materiały, użytkownik udziela:

  1. YouTube nieograniczonej terytorialnie, niewyłącznej, bezpłatnej, zbywalnej licencji (z prawem sublicencji) na korzystanie z treści, powielanie takich treści, ich rozpowszechnianie, opracowywanie na ich podstawie utworów zależnych, ich wystawianie bądź wykonywanie w związku ze świadczeniem usług i prowadzeniem działalności YouTube, w tym m.in. do promowania i rozpowszechniania usług w części lub całości (wraz z utworami zależnymi) niezależnie od formatu nośnika i sposobu przekazywania materiału;
  2. każdemu użytkownikowi usług nieograniczonej terytorialnie, niewyłącznej, bezpłatnej licencji na dostęp do jego treści za pośrednictwem usług oraz na korzystanie z takich treści, ich powielanie i rozpowszechnianie, opracowywanie na ich podstawie utworów zależnych oraz ich wystawianie bądź wykonywanie w ramach zespołu funkcji oferowanych przez usługi oraz w granicach dozwolonych na podstawie niniejszych warunków.

Warto zwrócić uwagę, że tak jak licencja udzielana przez użytkownika na rzecz YouTube daje mu dość szerokie prawa, tak licencja, która zgodnie z regulaminem tej platformy przysługuje innym użytkownikom dotyczy co prawda szeregu działań na treściach, jednak wyłącznie w ramach zespołu funkcji oferowanych przez aplikację. Oznacza to, że wykorzystanie cudzego utworu w ramach tej platformy będzie legalne o tyle, o ile jej ponowne rozpowszechnienie nastąpi w jeden ze sposobów, który w ramach swoich funkcjonalności umożliwia YouTube. Nie będzie więc na pewno zgodne z regulaminem ponowne wgranie danego filmy z własnego konta. Licencje udzielane przez użytkownika w odniesieniu do treści wygasają z chwilą, gdy usunie lub wykasuje materiały z witryny internetowej. Nie dotyczy to jednak komentarzy tekstowych zgłoszonych jako treść, które są nieograniczone w czasie i nieodwołalne.

Poza treściami zamieszczonymi przez użytkownika w usługach, wszelkie inne treści znajdujące się w usługach należą do lub są licencjonowane przez YouTube i są przedmiotem praw autorskich, praw ochronnych na znaki towarowe oraz innych praw własności intelektualnej YouTube lub licencjodawców YouTube. Znaki towarowe bądź usługowe należące do osób trzecich figurujące w treściach, które nie zostały wgrane lub umieszczone przez użytkownika, są znakami towarowymi lub usługowymi odpowiednich osób, które posiadają uprawnienia do tych znaków. Takie treści nie mogą być pobierane, kopiowane, powielane, rozpowszechniane, przekazywane, nadawane, wyświetlane, sprzedawane, nie mogą być przedmiotem licencji ani innej eksploatacji na jakiekolwiek potrzeby bez uprzedniej pisemnej zgody YouTube lub, tam gdzie to właściwe, licencjodawców YouTube. YouTube oraz licencjodawcy YouTube zastrzegają sobie wszystkie prawa, które nie zostały przez nich udzielone w sposób wyraźny do ich treści.

Instagram, a prawa autorskie

Korzystając z Instagrama, udzielasz serwisowi licencji na używanie publikowanych treści. Instagram nie rości sobie żadnych praw własności do materiałów zamieszczanych przez użytkownika w serwisie lub za jego pośrednictwem. Z kolei w przypadku udostępniania, publikacji lub wysyłania treści objętych prawami własności intelektualnej (np. zdjęć czy filmów), czy to bezpośrednio w serwisie, czy też w powiązaniu z nim, użytkownik przyznaje serwisowi niewyłączną, bezpłatną, zbywalną, obejmującą prawo do udzielania sublicencji, globalną licencję zezwalającą na obsługiwanie, wykorzystywanie, dystrybuowanie, modyfikowanie, uruchamianie, kopiowanie, publiczne odtwarzanie lub wyświetlanie, tłumaczenie jego treści i tworzenie na ich podstawie materiałów pochodnych (zgodnie z wybranymi przez użytkownika ustawieniami prywatności i aplikacji). Użytkownik może w dowolnym momencie zrezygnować z niniejszej licencji, usuwając treści lub konto. Jednakże treści mogą się nadal pojawiać, jeżeli użytkownik udostępnił je innym osobom, a one tych treści nie usunęły. Tutaj sytuacja wygląda identycznie jak w przypadku Facebooka.

W treści regulaminu Instagrama, znajdują się również informacje dotyczące udzielenia pozwolenia na wyświetlanie bez żadnego wynagrodzenia dla użytkownika jego nazwy użytkownika, zdjęcia profilowego oraz informacji o jego powiązaniach (np. o osobach obserwujących) lub działaniach (tzw. followersach) podejmowanych w stosunku do kont, reklam, ofert i innych treści sponsorowanych, które obserwuje lub na które reaguje, a które są wyświetlane nie tyle w serwisie Instagram, a we wszystkich produktach Facebooka. Instagram może więc pokazać, że użytkownik polubił post sponsorowany utworzony przez markę, która zapłaciła serwisowi za wyświetlanie jej reklam na Instagramie. Podobnie jak w przypadku działań w stosunku do pozostałych treści i osób obserwujących inne konta, działania w stosunku do treści sponsorowanych i osoby obserwujące konta sponsorowane mogą zobaczyć tylko użytkownicy, którzy mają pozwolenie na wyświetlanie takich treści lub osób obserwujących.

Z regulaminu Instagrama wynika także, że użytkownicy nie są całkowicie pozbawieni wpływu, na to, co dzieje się z materiałami, które w nim umieszczają. Po pierwsze użytkownik jest właścicielem umieszczanych w serwisie treści i może dzięki ustawieniom określać krąg osób, dla których będą dostępne. Po drugie, regulamin ten stanowi, że serwis nie rości sobie praw własności do treści przesłanych przez użytkowników. Warto jednak pamiętać, że udostępnienie treści jako publicznej jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na korzystanie z niej przez innych użytkowników, a także osoby trzecie. Jeżeli zatem udostępnimy publicznie nasze zdjęcie, musimy liczyć się z tym, że utracimy kontrolę nad dalszym jego rozpowszechnianiem i sposobem wykorzystania.

Dodatkowo istotne jest, że wykorzystanie wizerunku innych osób, które znajdują się na opublikowanych przez nas postach czy fotografiach, które zamieściliśmy na naszym profilu, możliwe jest dopiero po uzyskaniu ich zgody. Udostępnianie zdjęć na Instagramie jest przecież rozpowszechnianiem wizerunku. Pamiętajmy również, że Instagram ma możliwość edytowania, usuwania, blokowania treści i kont, które w ocenie właścicieli serwisu będą naruszały postanowienia regulaminu.