Prawo cytatu - czym jest i na co zezwala

Czasem nas „kusi”, żeby zamieścić fragment cudzego utworu muzycznego czy literackiego, filmu lub zdjęcia do promocji naszego podkastu. Chyba zgodzisz się ze mną, że już na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że nie jest to najczęściej najlepszy pomysł. 

Jak już pisałem wyżej, wszystkie te elementy stanowić będą utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, więc ograniczenia dotyczące praw twórcy będą nas jak najbardziej dotyczyć. Prawdopodobnie jednak słyszałeś o prawie cytatu, które pozwala na wykorzystywanie cudzych utworów w naszym własnym dziele. Warto jednak wiedzieć dokładnie, na czym prawo cytatu polega, gdyż łatwo tu o nieumyślne przekroczenie jego granic.

W jakiej sytuacji możemy wykorzystać cudzy utwór?

Przejdźmy więc do przepisów, które o prawie cytatu mówią. Zgodnie z jednym z nich, wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów oraz rozpowszechnione utwory plastyczne, utwory fotograficzne lub drobne utwory w całości w zakresie uzasadnionym celami cytatu, takimi jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa, nauczanie, lub prawami gatunku twórczości.

Szczególnie ważna jest końcowa część tego przepisu – większość z nas bowiem wie, że prawo cytatu sprowadza się do zaprezentowania wyłącznie urywku cudzego utworu, jednak niewiele osób ma świadomość, że cel jego wykorzystania jest bardzo ograniczony. Mówiąc najprościej: możemy wykorzystać krótki fragment cudzego utworu, ale nie po to, żeby go po prostu zaprezentować czy też zrobić z niego podkład dźwiękowy, a po to, żeby dokonać jego krytycznej analizy. Analogicznie w materiałach poświęconych kinematografii będziemy mogli puścić w tych samych celach urywek filmu. Jak krótki to będzie fragment? Nie ma żadnych jednoznacznych wytycznych, jednak im będzie on dłuższy, tym większe istnieje ryzyko, że przekroczy rozmiarami dozwolony cytat.

 Istotne jest także to, że prawo cytatu pozwala na użycie fragmentu cudzego utworu tylko w ramach naszego własnego utworu! Nie możemy więc wykorzystywać fragmentów filmu czy muzyki jako materiału promocyjnego. Skoro taki fragment będzie „samodzielny”, to nie będzie stanowił części innego utworu, co wyklucza jego użycie w ramach prawa cytatu. Warto też zwrócić uwagę, że „miejsce”, w którym chcemy skorzystać z prawa cytatu musi być utworem abyśmy mogli zrobić to legalnie. Przesłanka ta choć wydaje się być w większości przypadków niejako automatycznie spełniona to jednak jest to reguła, od której mogą zaistnieć wyjątki. W innym przypadku nie będzie można mówić o wykorzystaniu prawa cytatu we własnym utworze, a co najwyżej w audiogramie lub wideogramie na co przepis już nie pozwala.

Prawo cytatu, a konkretna branża

Jeśli obsługujesz klienta, którego działania dotyczą branży newsowej, będziesz miał jeszcze więcej swobody w zakresie cytowania. Zgodnie z przepisami wolno nam korzystać w granicach uzasadnionych celem informacji z przemówień politycznych i mów wygłoszonych na publicznych rozprawach, a także fragmentów publicznych wystąpień, wykładów oraz kazań. Przepis ten nie upoważnia jednak do publikacji zbiorów tego rodzaju utworów. Co więcej, wolno też w sprawozdaniach o aktualnych wydarzeniach przytaczać utwory udostępniane podczas tych wydarzeń, jednakże w granicach uzasadnionych celem informacji. Nie można jednak zapominać, że korzystając z tych uprawnień, musimy mieć na względzie ich cel, który jest informacyjny! Nie możemy zamieszczać fragmentów wystąpień czy wydarzeń w naszych działaniach marketingowych po to tylko, żeby uatrakcyjnić je i przyciągnąć dzięki temu uwagę odbiorców. Nie należy także wykorzystywać tych fragmentów jako komentarza do naszych własnych przemyśleń.

Najwięcej swobody będziemy mieli, jeśli nasze działania marketingowe będą miały charakter parodiowy. Zgodnie z przepisami wolno korzystać z utworów na potrzeby parodii, pastiszu lub karykatury w zakresie uzasadnionym prawami tych gatunków twórczości. Tu swoboda jest niemal nieograniczona, chociaż jeśli zaczniemy przytaczać cudze utwory wprost, a zakres naszych żartów stanie się fikcją, to nie pozostaniemy pod ochroną prawa. Musimy jednak wiedzieć, że jeśli treści, które tworzymy mają taki charakter, ale jednocześnie są działaniem marketingowym podejmowanym dla naszego klienta, to istnieje ryzyko, że finalnie nie zostaną one uznane za treści parodiowe czy satyryczne.

W tym miejscu trzeba zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię. Zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych można korzystać z utworów w granicach dozwolonego użytku pod warunkiem wymienienia imienia i nazwiska twórcy oraz źródła. Podanie twórcy i źródła powinno uwzględniać istniejące możliwości. Nie zapominajmy więc o tym, żeby korzystając z możliwości, które stwarza prawo cytatu, powołać się na autora cytowanego utworu.