Kto ponosi odpowiedzialność za naruszenie przepisów prawa za złe wykonanie warunków umowy

W tym miejscu dochodzimy do etapu, w którym dowiesz się, dlaczego informacje zawarte w tym opracowaniu są dla Ciebie takie ważne. Pisałem już o części tych kwestii w rozdziale dotyczącym zakazanej reklamy.

Pamiętaj przede wszystkim o tym, że jeśli naruszysz przepisy prawa podczas wykonywania umowy dla swojego klienta, a jeszcze bardziej wówczas, gdy efekt Twojej pracy wykonywanej na czyjeś zlecenie te przepisy narusza, to nie sposób określić to inaczej jak tylko nienależyte wykonanie umowy.

Co więc może z tego wynikać z Twojego punktu widzenia? Przede wszystkim Twój klient może nie przyjąć wyniku takich prac z tej prostej przyczyny, że umowa została nienależycie wykonana. Cóż bowiem ma począć Twój kontrahent, jeśli efektem usługi namingowej będzie nazwa, pod którą nie będzie mógł działać zgodnie z prawem? Co z logotypu, który jest już zastrzeżony jako znak towarowy dla jego konkurencji?

Odpowiedzialność za nieuczciwe działania marketingowe

Musisz też wiedzieć, że jeśli na skutek Twoich działań marketingowych, które będą sprzeczne z prawem, Twój klient spotka się z roszczeniami, w tym pieniężnymi, od swojego konkurenta, to finalnie będzie się mógł zwolnić od odpowiedzialności, wskazując, że powierzył te działania Tobie jako profesjonaliście. Podkreślę, że o ile ewentualne roszczenia klienta w przypadku nienależytego wykonania logotypu pojawią się na etapie przyjęcia utworu, którym on jest, zamkną się mniej więcej w kwocie wynagrodzenia, które miałeś otrzymać, to sytuacja skomplikuje się, jeśli zostanie to wykryte po rozpoczęciu jego wykorzystywania. Analogicznie nie sposób określić górnej granicy roszczeń w sytuacji, gdy efekt Twoich działań marketingowych będzie polegał na przykład na stworzeniu nieuczciwej reklamy.

Co możesz zrobić, żeby przynajmniej ograniczyć tego typu roszczenia? Przede wszystkim możesz dążyć do tego, żeby w umowie wprowadzić górną granicę swojej odpowiedzialności. To rozwiązanie będzie z pewnością dla Ciebie najbardziej korzystne. Innym dobrym pomysłem będzie wprowadzenie zapisu o ograniczeniu Twojej odpowiedzialności do rzeczywistej straty. Musisz wiedzieć, że szkoda składa się z rzeczywistej straty i utraconych korzyści. Te pierwsze to faktycznie poniesiony przez Twojego kontrahenta uszczerbek. Drugie to już zyski, których nie osiągnął, a których zakładając rozsądnie, powinien się był spodziewać. Nie przesądzając w tym miejscu każdego przypadku, można stwierdzić, że utracone korzyści to co do zasady dochód, a nie przychód. Jeśli jednak w swoim portfelu masz dużych klientów, lepiej nie sprawdzać w toku postępowań sądowych prowadzonych przeciwko Tobie, w jakich liczbach ich dochód mógłby się zamykać.